Budowniczowie Stonehenge polegali na twierdzeniu Pitagorasa. To jedna z teorii, jaka pojawia się w nowej książce pt. „Megalith” na temat neolitycznego kręgu. Ukazała się wczoraj nieprzypadkowo, w okresie letniego przesilenia.

Publikacja zajmuje się wewnętrzną geometrią kręgu oraz jego położeniem stosunku do innych, ważnych prehistorycznych obiektów.

Autorzy ustalili, że Stonehenge wraz z miejscem, gdzie wydobyto kamienie i ważną kulturowo wyspą Lundy, tworzą trójkąt Pitagorasa. Podobne zależności zauważono także w ustawieniu samych głazów. Stąd teoria, że budowniczowie kamiennego kręgu znali się na astronomii, cyklach księżyca i używali zasad geometrii w tworzeniu neolitycznych kalendarzy.

Jeśli ta teza jest prawdziwa, twórcy Stonehenge używali ustaleń greckiego matematyka 2 tys. lat przed jego narodzinami. Sugeruje to, że nie byli prymitywnymi jaskiniowcami i dysponowali głęboką wiedzą w tej dziedzinie.

Stonehenge z 2750 r.p.n.e

Twierdzenie Pitagorasa najczęściej wykorzystywane jest do obliczenia długości trzeciego boku trójkąta prostokątnego, w sytuacji gdy znane są długości dwóch pozostałych boków. W zewnętrznym kręgu Stonehenge znajdują się cztery głazy tworzące prostokąt. Przecięty po przekątnej tworzy dwa trójkąty o pitagorejskich proporcjach 5:12:13.

Natomiast osiem prostopadłych linii, które wybiegają z rogów prostokąta, wskazują na ważne daty w neolitycznym kalendarzu: letniego, zimowego, wiosennego i jesiennego przesilenia.

Avebury zawierają również trójkąty

Przez wieki twierdzenie Pitagorasa pozwalało budowniczym na uzyskanie doskonałych kątów prostych, gdy nie dysponowano jeszcze narzędziami, które teraz to umożliwiają. Jest ono jedną z podstawowych zasad geometrii i częstym tematem pytań egzaminacyjnych.

 

 

Źródło: rmf24, Reuters, https://www.telegraph.co.uk/science/2018/06/20/stonehenge-builders-used-pythagoras-theorem-2000-years-greek/