Materiał o nazwie Vantablack jest tak czarny (choć „czerń” to zbyt jasne określenie w jego przypadku), że ludzkie oko i mózg nie są w stanie go prawidłowo zobaczyć i zrozumieć. Kształty i kontury są całkowicie niewidoczne, pozostawiając wrażenie nieokreślonej „czarnej plamy”. Gdyby ktoś uszył z tego materiału ubranie, to widzielibyśmy tylko głowę, dłonie i nogi, unoszące się obok nieprzeniknionej „czarnej pustki”. Korzyść byłaby taka, że tak naprawdę nieważny byłby modny lub niemodny krój czy zagniecenia materiału – i tak nikt nie mógłby ich zauważyć.

Tak wygląda próbka najciemniejszego materiału świata  (oczywiście wyświetlona na monitorze).

Tak wygląda próbka najciemniejszego materiału świata
(oczywiście wyświetlona na monitorze). /Shutterstock

 

Materiał wykonany został z nanorurek węglowych (z których każda jest 10 000 razy cieńsza od ludzkiego włosa), umieszczonych na podłożu z folii aluminiowej. Oczywiście naukowcy nie planują jego wykorzystania w świecie mody, ale znacznie bardziej praktyczne rozwiązania, takie jak budowa superczułych aparatów i teleskopów oraz zastosowania militarne. Pytanie o cenę tego materiału naukowcy pozostawili na razie bez odpowiedzi.

Na koniec ciekawy cytat. Jak powiedział Stephen Westland, profesor zajmujący się teorią barw i ich zastosowaniami technologicznymi na uniwersytecie w Leeds: wielu ludzi uważa, że zwykła czerń polega na pochłanianiu światła padającego na materiał. Ja zupełnie się z tym nie zgadzam, bo o ile ktoś nie patrzy na czarną dziurę, zawsze widzi coś, co odbija światło. Dopiero te nowe materiały są tak bliskie naszemu wyobrażeniu czarnej dziury, jak to tylko możliwe.

Źródło: chip

Polecane: