Największy brytyjski hurtownik i dostawca do sklepów spożywczych firma Booker reglamentuje sprzedaż piwa, cydru i napojów bezalkoholowych. To efekt wzmożonego popytu oraz niedoboru spożywczego dwutlenku węgla.

 

Wysoka temperatura oraz piłkarski mundial zwiększyły popyt na piwo oraz napoje gazowane. Problem w tym, że na rynku jest coraz mniej spożywczego dwutlenku węgla, stosowanego właśnie przy produkcji gazowanych napojów. To efekt przerw remontowych w fabrykach dwutlenku węgla w Wielkiej Brytanii i północnej Europie.

 

Coraz mniej

Kurczące się zapasy CO2 sprawiają, że brytyjscy producenci napojów gazowanych muszą wstrzymywać produkcję na przykład piwa. Z kolei mniejsza podaż u producentów powoduje również braki u hurtowników a następnie w sklepach.

Dlatego, jak podaje „The Guardian”, jeden z największych hurtowników w Wielkiej Brytanii firma Booker ograniczyła sprzedaż piwa, cydrów i napojów alkoholowych. Obecnie każdy sklep może zakupić maksymalnie 10 skrzynek piwa oraz pięć skrzynek cydru.

– Z powodu międzynarodowego niedoboru CO2 mamy pewne problemy z zaopatrzeniem w napoje bezalkoholowe i piwo – przyznał gazecie rzecznik hurtownika. – Ciężko pracujemy z naszymi dostawcami, aby zminimalizować negatywny wpływ na naszych klientów i zoptymalizować dostępność – dodał.

Wstrzymanie produkcji

Z kolei „The Sun” podaje, że również koncern Coca-Cola wstrzymał produkcję na części linii z powodu braku dostaw dwutlenku węgla. „To reakcja na ogólnobranżowy problem, na który ma wpływ niższe zaopatrzenie w CO2 w Wielkiej Brytanii. Tymczasowo wstrzymaliśmy niektóre z naszych linii produkcyjnych, ale nie dotąd nie miało to wpływu na dostawy do naszych klientów” – podał w oświadczeniu koncern Coca-Cola.

Wcześniej BBC podawało o podobnych problemach firmy Heineken. „Zostaliśmy poinformowani przez naszego dostawcę CO2, że stoi on przed poważnym problemem z dostępnością dostaw w Wielkiej Brytanii” – informował w oświadczeniu Heineken.