Choć może to wydawać się nieprawdopodobne okazuje się, że młodzi poddani Jej Królewskiej Mości nie potrafią odczytać godziny z tarczy zegarowej. Brak tej umiejętności generuje stres i negatywnie obciąża psychikę dziecka.

Uczniowie brytyjscy skarżyli się, że w trakcie egzaminów nie potrafią stwierdzić, ile czasu im zostało do końca sprawdzianu. Powodem stresu są tradycyjne zegary tarczowe, które za pomocą wskazówek pokazują czas. Całość brzmi kuriozalnie, ale tak się dzieje.

Dlatego też kuratorium brytyjskie znalazło rozwiązanie. Wymuszą na uczniach naukę odczytu czasu? Ależ skąd! Usunięte zostaną zegary tarczowe ze szkół, a na ich miejsce wprowadzane będą „przyjazne” cyfrowe. Analogiczne do tych znanych z laptopów, czy smartfonów.

 

 

Wkrótce trzeba będzie zdigitalizować Big Ben 😉

 

 

Źródło: innapolityka