Co najmniej 10 osób zginęło w wybuchu w kopalni imienia Zasiadki w kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów Doniecku na wschodzie Ukrainy. 23 górników uznawanych jest za zaginionych.

Ukraina - Co najmniej 10 górników zginęło w kopalni w Doniecku

Doniecka administracja obwodowa z tymczasową siedzibą w Kramatorsku poinformowała, że 16 górników trafiło do szpitala.

Do wybuchu doszło o godz. 5.20 (godz. 4.20 w Polsce). W chwili eksplozji pod ziemią znajdowało się 230 górników. Pierwsze informacje mówiły o tym, że zginęło ponad 30 osób.

Władze w Kijowie są oburzone, że separatyści nie zezwolili na przyjazd do kopalni ukraińskich ratowników górniczych.Rosyjscy terroryści nie dali im możliwości dotarcia do miejsca katastrofy, by pomóc w ratowaniu ludzi –powiedział premier Arsenij Jaceniuk. Potwierdził to minister energetyki i przemysłu węglowego Wołodymyr Demczyszyn.Zaproponowaliśmy sześć brygad ratunkowych, czyli stosunkowo duże siły, jednak ze strony DRL nadeszła informacja, że nasza pomoc jest niepotrzebna i że poradzą sobie sami albo poproszą o pomoc ratowników z Rosji– przekazał.

Ukraińskie kopalnie – ze względu na dużą koncentrację metanu – należą do najniebezpieczniejszych na świecie. Co roku ginie tam ponad 300 osób.

W ostatnim dziesięcioleciu w kopalni im. Zasiadki doszło do trzech dużych katastrof. We wrześniu 2006 roku w wyniku eksplozji metanu zginęło tam 13 górników, a 62 zostało rannych. W listopadzie 2007 roku w podobnej katastrofie zginęło 101 osób. Natomiast w grudniu 2009 roku nastąpiła seria wybuchów, która trwała dwa tygodnie i zabiła 106 górników. Ratownicy zalali wówczas wodą sztolnie, gdzie dochodziło do eksplozji.

 

Polscy ratownicy byli w tej kopalni

W 2001 roku ratownicy górniczy z Polski brali udział w akcji ratowniczej w kopalni Zasiadki. Wtedy – po wybuchu metanu – zginęło kilkudziesięciu górników. Władze Ukrainy poprosiły o pomoc, bo pod ziemią cały czas był pożar, który odciął 10 górników. Ratownicy z Bytomia przywieźli na Ukrainę specjalne urządzenia do wytwarzania z powietrza ciekłego azotu.

Dzięki temu mogliśmy azotem neutralizować wybuchowe mieszaniny, a z drugiej chłodzić atmosferę w rejonie pożaru. To sprawiało, że mogliśmy posuwać się do przodu– powiedział naszemu reporterowi Zenon Jerzyk, ratownik górniczy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

Tam jest wysokie zagrożenie metanowe, które rośnie wraz z głębokością, a w tej kopalni wydobywa się węgiel na poziomie ponad 1000 metrów– dodał. Polscy ratownicy byli w Doniecku 3 tygodnie.

Źródło: rmf24, PAP

Polecane:

Norwegia - Niedźwiedź polarny zabił turystę, a czterech ranił
Rosja - Porzucone 160 ton śmiertelnej trucizny czterochlorku węgla w wiosce Udmurtii
Rosja - Zaginął w kosmosie satelita szpiegowski
Białoruś - Wirus afrykańskiego pomoru świń jest już 150 km od Polski, nie ma na niego lekarstwa ani ...
Europa - ESA wysłała w kosmos satelitę Gaia z najnowocześniejszą aparaturą, chcą skatalogować miliar...
UK - Pomysłowy Brytyjczyk na czas remontu drogi zrobił własną, skracając objazd z 20 km do 365 metró...
Prawie tysiąc specjalistów z całego świata dyskutowało nad ekstremalnymi zmianami pogody, ludzkość b...
San Diego, USA - Z wiaduktu prosto na ludzi spadł samochód, 4 osoby zginęły, 9 rannych
Francja - Na przejściach dla pieszych znajdą się wideoradary, które nagrywać będą samochody nieustęp...