Winne są silne, marznące opady śniegu z deszczem – poinformowało ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych w Kijowie. Pogoda bardzo mocno daje się też we znaki kierowcom. Wczoraj w Kijowie Ukraińcy zostawiali samochody na parkingach, albo na ulicach, bo nie byli w stanie jechać.

W niektórych regionach Ukrainy do oczyszczania dróg ze śniegu i usuwania blokujących ruch samochodów trzeba było użyć ciężkiego sprzętu. Ukraińskie Centrum Meteorologiczne ostrzega, że fatalna pogoda utrzyma się aż do drugiej połowy przyszłego tygodnia. Na Ukrainie będzie intensywnie sypał śnieg, w niektórych regionach padał będzie deszcz ze śniegiem. Z pogodą zmagają się również Rosjanie. Dopiero wczoraj po trzech dniach udało się rozładować 22-kilometrowy korek na magistrali drogowej Moskwa-Petersburg. Minister ds. sytuacji nadzwyczajnych Władimir Puczkow domaga się ukarania winnych.Tysiące kierowców i pasażerów tkwiło w korku od piątku. To, co się wydarzyło, to dobra lekcja dla wszystkich służb. Powinny one pracować na drogach, a nie w dobrze ogrzanych biurach. Żądam wyciągnięcia wniosków, czy drogi są należycie przygotowane, gdyż zima dopiero się zaczęła – powiedział Puczkow.

 

Według rosyjskiego ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych do paraliżu doszło przy silnych opadach śniegu i przy minus 5 stopniach C. W autach utkwiło prawie cztery tysiące osób. Najgorsza sytuacja panowała w rejonie Tweru, położonego 160 km od Moskwy. Władze twierdzą, że zapewniły kierowcom i pasażerom ciepłe posiłki i pomoc medyczną oraz miejsca, gdzie mogli się ogrzać. Jednak Puczkow przyznał, że nie wszędzie pomoc dotarła. Mieliśmy problemy, aby zapewnić kierowcom żywność, wodę i lekarstwa – podkreślił. „Ma się wrażenie, że istnieją dwie Rosje. Ta z ekranów telewizyjnych i ta rzeczywista” – skomentował sytuację przedstawiciel związku zawodowego drogowców Walerij Wojtko, cytowany przez internetowy portal „Gazeta.ru”. 700-kilometrowa trasa z Moskwy do Petersburga jest jedną z głównych dróg europejskiej części Rosji.

Źródło: PAP, rmf24.pl

Polecane: