Z przylądka Canaveral odleciał w kosmos jakiś nieoznakowany pojazd wyglądający jak mały prom kosmiczny. Zdarzenie miało miejsce w sobotę po tajnym odliczaniu. Pojazd kosmiczny został szczęśliwie umieszczony na orbicie.

 

Pojazd U.S. Air Force o sygnaturze X-37B został wyniesiony potężną rakietą Atlas V. Jak potwierdziło US Air Force wehikuł funkcjonował prawidłowo w pierwszych fazach lotu. Niestety nie podano więcej szczegółów zasłaniając się tajemnicą.

Richard McKinney, pracownik sekretariatu US Air Force odnośnie programów kosmicznych, był trochę bardziej rozmowny.

Wystrzelenie jest zawsze bardzo ważnym i wymagającym zadaniem i fakt, że mieliśmy skuteczne wyniesienie jest zawsze świetną wiadomością

Dodał, że jest zadowolony z dotychczasowych osiągnięć misji.
Pojazd X-37B według oficjalnych doniesień reprezentuje następcę floty wahadłowców odchodzącej do lamusa. Wyglądający jak wahadłowiec orbiter ponoć jest wyposażony w zaawansowane osłony termiczne oraz nowatorski solarny system zasilania.

Pojazd został częściowo oblatany w kwietniu 2010 i powrócił do bazy Vandenberg Air Force Base w grudniu zeszłego roku. Nowy pojazd ma posiadać udoskonalony system lądowania umożliwiający skuteczne laowanie przy silniejszym wietrze. Wahadłowce są zbudowane tak aby umożliwić przebywanie do 270 dni na orbicie. Według informatorów z US Air Force ten wehikuł pozostanie na orbicie dłużej.

 

Fora internetowe są pełne domysłów o tym  jakie są prawdziwe cele tej misji. Wszystko wygląda na jakąś tajną operację. Jest prawdopodobne, że chodzi o kolejny oblot konstrukcji ale otoczka tajemniczości i spójność wersji oraz chęć dyskusji na temat misji świadczą, że US Air Force prawdopodobnie stosuje jakąś zasłonę dymną. Jedno jest pewne, jeśli jest jakies drugie dno tej operacji na pewno prędzej czy później dowiemy się o faktycznym jej celu.

 

 

 

 

 

Polecane: