Amerykańskie wojsko przyznało, że afera z pomyłkowym rozesłaniem po USA i świecie śmiertelnie groźnego wąglika ma znacznie większą skalę niż dotychczas przypuszczano. Śledztwo wykazało, że broń biologiczna trafiła do 51 laboratoriów, a nie kilkunastu jak podawano wcześniej. Co więcej, liczba ta może wzrosnąć.

Kultura wąglika na pożywce

Szerokie śledztwo jest prowadzone od minionego tygodnia, kiedy na jaw wyszły pierwsze incydenty z rozesłaniem żywych laseczek wąglika. Początkowo ustalono, że zabójcza broń biologiczna trafiła do 12 laboratoriów w USA, oraz do placówek w Australii, Kanadzie i Korei Południowej.

Po tygodniu dochodzenia ustalono, że skala problemu jest znacznie większa. Dotychczas potwierdzono, że aktywne laseczki wąglika trafiły do 51 laboratoriów w 17 amerykańskich stanach. Nie zmieniły się informacje co do placówek zagranicznych. Nadal są to wyłącznie trzy wymienione już kraje.

Pentagon zaznacza, że dochodzenie nie zostało jeszcze zakończone i może się okazać, że broń biologiczna trafiła jeszcze w inne miejsca. Jak ustalono, aktywne laseczki wąglika były rozsyłane już od 2006 roku.

 

Wielka baza z poważnym problemem

Śledztwo koncentruje się na bazie Dugway w Utah. Znajduje się tam gigantyczny poligon, na którym niegdyś testowano broń biologiczną, a teraz doskonali się metody jej zwalczania. Ma powierzchnię 3,2 tysiąca kilometrów kwadratowych, czyli dziesięć razy większą niż największy w Europie poligon w Drawsku.

W bazie na poligonie mieszczą się laboratoria i resztki amerykańskiego arsenału broni biologicznej, które służą do badań i szkolenia. Namnaża się tam między innymi laseczki wąglika. Przed wykorzystaniem powinny zostać uczynione „nieaktywnymi” przy pomocy promieniowania gamma. Tym sposobem tracą możliwość do zarażania i namnażania się.

Z jakiegoś powodu żołnierze pracujący w laboratoriach Dugway nie dopełnili tego wymogu. Żywe laseczki wąglika zostały oznaczone jako „nieaktywne” i przeznaczone do wykorzystania. Dotychczasowe śledztwo ustaliło, że postępowali zgodnie z procedurami i nie dostrzeżono żadnych uchybień. Wojskowi analizują teraz co poszło nie tak i jak zmienić zasady postępowania z próbkami broni biologicznej.

Pentagon zapewnia, że nikt nie ucierpiał w wyniku pomyłki. Po jej wykryciu kilkadziesiąt osób poddano prewencyjnemu leczeniu, ale nie stwierdzono u nikogo zarażenia wąglikiem.

 

Źródło: Reuters, tvn24.pl

Polecane:

Życie na Ziemi mogło powstać w wyniku "wielkiego bombardowania" 3.8 mld lat temu
Naukowcy opracowali specjalną powłokę dla szkła, szyba z taką powłoką nie zaparuje i nie pokryje się...
PRISM - Kolejne informacje o ściśle tajnym amerykańskim programie szpiegowskim
Japonia - Radioaktywna woda gruntowa wokół Fukushimy jest coraz bliżej oceanu, przekroczyła już spec...
Peru - Przez poszukiwaczy złota i nielegalny wyrąb lasów, dżungla amazońska zmienia się bezpowrotnie
USA - Ogromne afrykańskie ślimaki niszczą uprawy i zagrażają ludziom, złapano już 1200 sztuk
Prawdziwe oblicze Merkurego, najmniejszej planety w Układzie Słonecznym
Wyspy Owcze - Kretyńska tradycja z czasów wikingów, zbiorowy mord bezbronnych waleni dla zabawy [Vid...
Groźny wirus Zika atakuje w Brazylii i w Republice Zielonego Przylądka, największe zagrożenie jest d...