Pies rasy american staffordshire terrier (Amstaff) zagryzł trzydniowe niemowlę w San Diego w Kalifornii. Zwierzę wystraszyło się i zaatakowało, kiedy leżało w jednym łóżku z chłopcem i jego rodzicami.

Amstaff

Do zdarzenia doszło w piątek. Małżonkowie oglądali w łóżku telewizję. Towarzyszył im trzydniowy syn. W posłaniu leżał też ważący 44 kg pies.

Jak poinformował sierżant Tu Nguyen z jednostki policji w San Diego, w pewnym momencie matka dziecka zakaszlała. To wystraszyło psa, który ugryzł niemowlę.

Rodzice szybko odciągnęli psa od dziecka, które natychmiast zawieźli do szpitala. Chłopca nie udało się jednak uratować.

Sierżant Tu Nguyen nie zdradził szczegółów obrażeń, jakie odniosło dziecko. Dodał, że policja oczekuje na raport wskazujący przyczyny śmierci niemowlęcia.

Pies poddany kwarantannie

Zwierzę zostało zabrane przez służby odpowiedzialne za kontrolę zwierząt w San Diego i zostało poddane 10-dniowej kwarantannie. Przedstawiciel tych służb Dan DeSousa powiedział, że rodzina może zlecić uśpienie psa lub może żądać jego wydania z powrotem do domu po okresie kwarantanny. Decyzja rodziny na razie nie jest znana.

 

Źródło: Reuters, tvn24

Polecane: