„Pogodowa bomba cyklonowa” – takie zjawisko pojawiło się w środę nieopodal Alaski. Występuje ono tylko w wyjątkowych okolicznościach, kiedy ciśnienie w niżu spada gwałtownie.

Rzadki cyklon, jak piszą amerykańscy meteorolodzy „pogodowa bomba cyklonowa”, rozszalała się w środę u wybrzeży Alaski.

Groźniejsza od Isaaca

Zjawiska tego typu powstają w wyjątkowych warunkach – kiedy ciśnienie niżu gwałtownie spada co najmniej o 24 hPa w ciągu 12 godzin. W przypadku cyklonu u wybrzeży Alaski były to aż 42 hPa w ciągu doby.

W nocy ze środy na czwartek pomiary wykazały, że ciśnienie w centralnej części burzy spadło do 956 hPa. Oznacza to, że cyklon był niżem głębszym od słynnego huraganu Isaac, który pod koniec sierpnia pustoszył położone nad Zatoką Meksykańską stany USA.

Spadł deszcz

Cyklon nie był jednak groźniejszy od słynnego poprzednika. Znajdował się w dużej odległości od lądu i przyniósł „jedynie” obfite opady deszczu nad środkowo-południową część Alaski. Mieszkańcy nie doświadczyli huraganowego wiatru, fali powodziowej, cofki…

Źródło: NASA, washingtonpost.com, tm