Młodzi Amerykanie chcą stworzyć samonapełniającą się butelkę, która ma wybawić świat od niedoboru wody. Inspirację dla nich stanowi pewien afrykański chrząszcz, który potrafi pozyskiwać wodę w ekstremalnie suchych warunkach.

Czterej absolwenci amerykańskich uczelni, którzy w maju założyli firmę NBD Nano, mają pomysł na to, jak zdobywać wodę w czasie suszy. Wpadli na niego, obserwując żyjące na afrykańskiej pustyni Namib chrząszcze z gatunku Stenocara gracilipes.

Niezwykłe skrzydła chrząszcza

Stenocara gracilipes słynie z tego, że potrafi zdobyć wodę w ekstremalnie suchym środowisku, w jakim przyszło mu żyć – na pustyni Namib pada bowiem zaledwie kilkanaście litrów deszczu na metr kwadratowy rocznie. Jak chrząszcz to robi?

Otóż o poranku, kiedy w powietrzu jest jeszcze trochę wilgoci, ów owad rozpościera skrzydła, których końce mają tzw. właściwości hydrofilowe, a więc zdolność do łatwego przyłączania cząsteczek wody. Dolna część skrzydeł ma z kolei właściwości hydrofobiczne, czyli odpychające cząsteczki wody, dzięki czemu zdobyta woda spływa do odwłoka.

Samonapełniająca się butelka 

Ta niezwykła właściwość Stenocara gracilipes sprawiła, że młodzi przedsiębiorcy postanowili stworzyć samonapełniającą się butelkę, którą chcą pokryć materiałami o właściwościach hydrofilowych i hydrofobicznych. Taka butelka mogłaby, ich zdaniem, zgromadzić nawet trzy litry wody w ciągu godziny. Powietrze, z którego urządzenie pobierałoby wilgoć, kierowałby nad nie wentylator.

Entuzjazm

Autorzy pomysłu, choć są dopiero na początku swojej drogi do realizacji celu, nie kryją swojego podekscytowania.

– Jeśli będziemy produkować kilka litrów dziennie, możemy dostarczać wodę ludności z regionów pozbawionych dostępu do niej. Ponadto, jeśli wyprodukujemy wodę tanio, możemy mieć rzeczywisty wpływ na lokalne środowisko – mówił BBC Miguel Galvez z zespołu NDB Nano.

Nie tak szybko

Erik Harvey z WaterAid  powiedział BBC, że nie podziela entuzjazmu Galveza i kolegów. Uważa on, iż samonapełniająca butelka będzie interesująca propozycją dla pojedynczych zainteresowanych, a nie metodą na walkę z niedoborem wody na świecie. Jak przypomina Światowa Organizacja Zdrowia, problem ten dotyczy co drugiego człowieka na Ziemi.

Źródło: BBC, tm

Polecane: