Amerykańskie wojsko poszukuje robota, który sam będzie w stanie ewakuować z pola walki rannych. Ma przy tym jeździć jak ciężarówka i latać jak helikopter. Firma Advanced Tactics zaprezentowała projekt swojego „Transformera” o nazwie „Czarny Rycerz”. Ma działać tam, gdzie wojsko nie będzie chciało ryzykować cennych śmigłowców.

„Czarny Rycerz”, nazwany najwyraźniej przez fana filmów o Batmanie, istnieje na razie w fazie wczesnych prototypów. Nie wyglądają one tak jak docelowa maszyna, ale mają jedynie udowodnić, że ogólne założenia przyjęte przez projektantów są właściwe.

Firma zapewnia, że dotychczas wszystkie testy były udane. Mniejsze prototypy jeżdżą i latają tak jak powinny. Ten największy, będący prawie rozmiarów docelowej maszyny, na razie tylko sprawdzał się jako ciężarówka a pierwszy lot ma odbyć do końca lutego.

Ewakuacja robotem

„Czarny Rycerz” w swojej gotowej formie ma być połączeniem niewielkiej ciężarówki i technologii znanej z małych dronów. Po bokach czegoś, co przypomina tradycyjny samochód, będzie zamontowane osiem silników z niewielkimi śmigłami. Podczas jazdy po ziemi boczne gondole będą składane, aby nie zawadzały. Przed lotem zostaną odsunięte od kadłuba.

W środku ma się zmieścić do pięciu żołnierzy, jeśli maszyna ma wznieść się w powietrze, lub do ośmiu, jeśli ma tylko jeździć po ziemi. W zastępstwie ludzi może to być ewentualnie od 500 do 800 kilogramów ładunku. Maszyna ma latać z prędkością około 200 km/h lub jeździć maksymalnie nieco ponad 100 km/h. „Czarny Rycerz” ma też kierować się sam lub ewentualnie być kierowanym przez ludzi podczas jazdy po ziemi.

Twórcy pojazdu zapewniają, że będzie świetnym narzędziem do ewakuowania rannych z pola walki i dostarczania zapasów na linię frontu. Maszyna ma oczekiwać na wezwanie w bazie odległej o kilkadziesiąt kilometrów od obszaru walk. Kiedy je otrzyma, szybko przeleci na wyznaczone lądowisko w pobliżu potrzebującej wsparcia jednostki. Na miejscu żołnierze wsiądą do środka i poprowadzą pojazd jak najbliżej rannego. Taki proces ewakuacji ma być szybszy niż wzywanie tradycyjnego śmigłowca z odległej bazy, który na dodatek jest bardzo cenny, drogi w wykorzystaniu i wymaga znacznie większego lądowiska.

 

Firma Advanced Tactics zapewnia, że gotowy prototyp w ostatecznej konfiguracji powstanie do końca tego roku.

Źródło: tvn24.pl

Polecane: