Do 45 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych burz i tornad, które w ciągu ostatnich dni przeszły przez środkową, południową i wschodnią część Stanów Zjednoczonych. Wcześniejszy bilans mówił o 22 zabitych.



W sobotę pięć osób zginęło w Karolinie Północnej, a siedem w Alabamie.

Według gubernator Karoliny Północnej Beverly Perdue, przez stan przeszły aż 62 tornada. Z kolei gubernator Alabamy Robert Bentley, który odwiedził zniszczone rejony, ogłosił stan klęski żywiołowej w całym stanie.

Tornado powyrywało drzewa, zerwało linie elektryczne i dachy.

W piątek około 20 tornad uderzyło w stan Missisipi; dzień wcześniej 15 nawałnic zanotowano w Oklahomie, Kansas i Teksasie.

W Arkansas, gdzie wyrwane przez wiatr drzewa przygniotły domy mieszkalne, zginęło siedem osób, w tym troje dzieci.

W Karolinie Południowej na skutek silnego wiatru zawalił się jeden z kościołów, w którym przebywało sześć osób. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Radio ZET/PAP

 

Polecane: