Niezwykle gwałtowny front burzowy, który nadciągnął znad Pacyfiku, zaatakował w piątek południową Kalifornię. Wichura, której towarzyszyły intensywne ulewy, powalała drzewa, zrywała linie energetyczne i spowodowała chaos w komunikacji drogowej i lotniczej. Nie obyło się bez rannych i ofiar śmiertelnych.

Mieszkańcy południowej Kalifornii dawno nie mieli takiej pogody. W piątek rozszalała się tragiczna w skutkach burza. Największe zniszczenia żywioł wyrządził w rejonie Los Angeles, gdzie powalone zostały setki drzew i zerwane dziesiątki linii energetycznych.

Zginęły co najmniej cztery osoby. Dwie osoby zginęły w wypadkach na autostradzie międzystanowej nr. 15 w piątek wieczorem. W jednym wypadku pojazd wpadł w poślizg i uderzył w kilka innych pojazdów w pobliżu miasta Mira Mesa Boulevard. Zginęła jedna osoba a trzy zostały ranne. Kolejny wypadek na tej samej autostradzie dotyczył zderzenia dwóch pojazdów. Jedna osoba poniosła śmierć na miejscu. W miejscowości Victorville zginął kierowca, po tym jak jego samochód zalała woda. Kolejną ofiarą jest porażony prądem mężczyzna. Przewieziono go do szpitala, ale nie udało się uratować.

Wypadki

W niektórych regionach pojawiły się leje krasowe. Jeden w pobliżu miasta Studio City, gdzie doszło do wypadku dwóch aut. Jedna osoba została ranna. Kolejny lej krasowy pojawił się na autostradzie nr. 15.

Strażacy uratowali osiem osób w rejonie Sepulveda położonym wzdłuż rzeki Los Angeles. Troje z nich ewakuowano śmigłowcami z dachów ich domów.

Brak prądu, zablokowane autostrady

W wyniku nawałnicy w południowej Kalifornii około 116 tysięcy odbiorców nie miało prądu. W niektórych rejonach władze zarządziły ewakuację mieszkańców z powodu zagrożenia lawinami ziemno-błotnymi. Lawiny i lokalne powodzie zablokowały odcinek malowniczej autostrady Pacific Coast Highway biegnącej wzdłuż wybrzeży Pacyfiku.

Odwołane loty, historyczna burza

Na lotniskach odwołano lub opóźniono setki lotów. Warunki pogodowe zmusiły do odwołania także licznych imprez i zawodów sportowych na otwartej przestrzeni.

Meteorolodzy oceniają, że była to najsilniejsza nawałnica, jaka nawiedziła południową Kalifornię od 1995 r.

Po suszy

Po długotrwałej dotkliwej suszy i pożarach, Kalifornia boryka się obecnie z nadmiarem opadów. Ziemia w niektórych rejonach jest tak nasączona wodą, że nie może przyjmować dalszych opadów. Dlatego wzrasta ryzyko lawin, zwłaszcza w okolicach pozbawionych przez pożary roślinności.

Źródło: weather.com, PAP, tvnmeteo

Polecane: