Wzrosło zagrożenie zakażenia śmiertelnie groźnym hantawirusem wykrytym w popularnym amerykańskim Parku Narodowym Yosemite w Górach Skalistych. Grupę ryzyka rozszerzono z 10 do 22 tys. osób. Wzrosła też liczba ofiar wirusa – potwierdzono trzeci przypadek śmierci spowodowanej wywołaną przez niego chorobą.

Władze kalifornijskiego Parku Narodowego Yosemite na zachodzie USA podały w czwartek, że kolejne 12 tys. turystów, którzy odwiedzili rezerwat w czasie wakacji, mogło być narażonych na kontakt z groźnym hantawirusem przenoszonym przez gryzonie.

Wcześniej mówiono, że zagrożonych jest 10 tys. osób. Obecnie grupa ryzyka zwiększyła się do 22 tys. ludzi, o czym park poinformował po wykryciu ósmego przypadku zarażenia hantawirusem.

 

Więcej podejrzanych kempingów

Siedmiu wcześniej zidentyfikowanych chorych zaraziło się w czasie pobytu w namiotach na obszarze biwakowym Curry Village należącym do Yosemite i właśnie turystów, którzy między czerwcem a sierpniem korzystali z tego kempingu, dotyczyło wcześniejsze ostrzeżenie.

Rozszerzono je teraz także na tych, którzy zatrzymali się na terenach biwakowych High Sierra Camps i Tuolumne Meadows Lodge położonych w bardziej odległych i wyższych rejonach parku. Na nich wszystkich biwakował ósmy zakażony hantawirusem.

Mężczyzna miał jedynie łagodne symptomy grypowe (tak początkowo objawia się infekcja) i nie zgłaszał się z nimi do lekarza. Dopiero po ostrzeżeniach o wykryciu hantawirusa w Yosemite poddał się badaniom laboratoryjnym, które potwierdziły zakażenie.

Trzy ofiary infekcji

Z powodu hantawirusowego zespołu płucnego zmarła już trzecia osoba. “Trzy przypadki okazały się śmiertelne. Pięć pozostałych osób ma się lepiej i wraca do zdrowia” – podały władze Yosemite w komunikacie.

Władze parku i amerykańskie służby zdrowotne obawiają się, że liczba zachorowań wywołanych przez hantawirus może jeszcze wzrosnąć w ciągu najbliższego miesiąca, ponieważ jego okres inkubacji trwa do sześciu tygodni po ekspozycji. Dlatego apelują do osób, które mogły być narażone na zakażenie, o zgłoszenie się na badania.

Według ich szacunków ok. 2,5 tys. z nich pochodzi spoza USA. 

Wysłano także kilkaset powiadomień do osób, które mają rezerwacje miejsc na objętych ryzykiem kempingach do końca trwającego do 17 września sezonu.

Ludzie nie zarażają

Hantawirus jest roznoszony z kałem, moczem i śliną gryzoni, które mogą się mieszać z pyłem i wraz z nim być wdychane przez ludzi, zwłaszcza w małych, zamkniętych przestrzeniach o słabej wentylacji. Można się także zarazić, przez spożywanie skażonej żywności, dotykanie skażonych powierzchni lub ugryzienia przez zainfekowane gryzonie. Nie są znane przypadki przekazania wirusa między ludźmi.

W pierwszej chwili choroba swymi objawami przypomina grypę; symptomy to ból głowy, gorączka, bóle mięśni, krótki oddech i kaszel. Z czasem może doprowadzić do poważnych komplikacji układu oddechowego i śmierci.

Według amerykańskiego Centrum Zapobiegania i Zwalczania Chorób (CDC) okres rozwoju choroby trwa zazwyczaj od dwóch do czterech tygodni od zarażenia, bywa jednak krótszy lub dłuższy. Nieco ponad 1/3 przypadków zarażenia wirusem jest śmiertelna. Choć nie ma na razie leku na hantawirusa, szybkie wykrycie go poprzez badanie krwi może uratować życie.

Źródło: PAP, Reuters, tm

Polecane: