Podczas ubiegłego weekendu na torze wyścigowym Homestead w Miami szesnaście zespołów z całego świata przystąpiło do eliminacji robotycznego konkursu DARPA, którego finał odbędzie się w przyszłym roku. Faworytem jest japoński Schaft, który zdeklasował pozostałe roboty.

DARPA Robotics Challenge to konkurs, którego celem wyłonienie jest robota mającego najbardziej przysłużyć się ludzkości podczas różnego rodzaju katastrof. Trzęsienia ziemi, epidemie, klęski żywiołowe – wszędzie tam, gdzie życie służb ratowniczych będzie zagrożone do akcji będą miały wkroczyć owe roboty. By zachęcić inżynierów do prac amerykańska organizacja DARPA przeznaczyła 2 miliony dolarów nagrody za zajęcie pierwszego miejsca. W szranki stanęło 16 zespołów, lecz połowa z nich odpadła już w eliminacjach.

Na torze w Miami roboty musiały zmierzyć się z ośmioma zadaniami w określonym czasie. Były to podstawowe czynności, które podczas katastrof mogłyby okazać się niezbędne do wykonania. Testowano m.in umiejętność chodzenia po wyboistym terenie, otwierania drzwi, jeżdżenia samochodem, wycinania otworów czy wchodzenia po drabinie. Na filmie powyżej można zobaczyć jak poradził sobie zwycięzca konkursu – japoński robot Schaft. Zdeklasował on konkurentów uzyskując 27 punktów na 32 możliwe. Co ciekawe firma odpowiedzialna za budowę robota została niedawno kupiona przez Google…

Z konkursu odpadł  robot Valkyrie budowany przez NASA. Nie zdobył on ani jednego punktu…

Finał konkursu odbędzie się w przyszłym roku. DARPA zapowiedziała, że roboty będą musiały zmierzyć się z o wiele trudniejszymi zadaniami. Testowana ma być ich zdolność do automatycznego podejmowania decyzji i zachowania podczas ekstremalnych sytuacji np. podczas pożaru czy wycieku gazu.


Red.:
Pewnie Google zainteresuje się projektem, dużo inwestowali w 2013 w robotykę.


Źródło: chip.pl

Polecane: