Nowy amerykański myśliwiec F-35 po raz pierwszy wystartował przy pomocy tak zwanej „skoczni„. To specyficzny sposób wzbijania się w powietrze stosowany na mniejszych lotniskowcach. Na takim rozwiązaniu zależy głównie Brytyjczykom i Włochom.

Skok F35

Pierwsze próby były prowadzone na lądzie w bazie lotnictwa US Navy Patuxent River. Na pasie startowym ustawiono tam „skocznię”, udającą te montowane na okrętach.

Należący do Korpusu Piechoty Morskiej USA F-35B wykonał przy jej pomocy szereg próbnych startów. Za sterami maszyny siedział brytyjski pilot. Próby mają duże znaczenie dla Brytyjczyków, bowiem w taki sposób będą startowały samoloty z ich dwóch nowych lotniskowców typu Queen Elizabeth. Próby uważnie obserwowali też Włosi, którzy będą wykorzystywać nowe amerykańskie maszyny na swoim lotniskowcu Cavour.

F-35B jest najbardziej skomplikowaną z trzech wersji tego nowego myśliwca piątej generacji (A,B,C). Posiada zmodyfikowany układ napędowy, który umożliwia mu pionowy start i lądowanie. Brytyjczycy nie będą wykorzystywać tych możliwości w pełni, bowiem ich F-35B będą startować przy pomocy „skoczni” i lądować tradycyjnie, przy pomocy specjalnych lin hamujących. Nie mogli wybrać jednak specjalnej „morskiej” wersji F-35C, bowiem przystosowanie do nich nowych lotniskowców (głównie dodanie katapult) uznano za zbyt drogie.

Polecane: