W czasie rejsowych lotów po USA jeden z pasażerów, doświadczony informatyk Chris Roberts, wielokrotnie włamywał się do systemu komputerowego samolotu i był w stanie wydawać mu komendy – wynika z dokumentów ujawnionych przez FBI.

Airbus A320

Chris Roberts został zatrzymany i przesłuchany przez agentów FBI, a jego komputery zabezpieczone. Na jego trop agenci wpadli po opublikowaniu przez Robertsa wpisu na Twitterze, z którego wynikało, że włamał się do systemu komputerowego w lecącym samolocie.

 

Wydawał komendy silnikom

Mężczyzna w czasie przesłuchania miał przyznać się, że od 2011 roku włamywał się do systemów komputerowych boeingów 737, 757 oraz Airbusa A320 w sumie 15-20 razy. W tym celu podłączał swojego laptopa do systemu komputerowego obsługującego sprzęt audiowizualny dla pasażerów, a następnie za jego pośrednictwem uzyskiwał dostęp do pozostałych systemów samolotu.

Informatyk przyznał się również do tego, że co najmniej raz udało mu się przeprogramować komputer pokładowy w taki sposób, że wydał jednemu z silników polecenie wznoszenia się. W ten sposób dokonał zmiany kursu maszyny, na pokładzie której leciał.

 

Chciał poprawić bezpieczeństwo?

Roberts, który jest właścicielem firmy informatycznej zajmującej się bezpieczeństwem, jest znanym ekspertem zajmującym się bezpieczeństwem sieci komputerowych. Po raz pierwszy został przesłuchany w tej sprawie w lutym i marcu tego roku. Poinformowano go wówczas, że jego włamania są przestępstwem federalnym i zobowiązał się więcej tego nie robić.

Mężczyzna jak dotąd nie usłyszał zarzutów i nie wiadomo, czy FBI ma takie zamiary. Sam informatyk tłumaczył się, że od lat pracuje na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa systemów komputerowych, a jego włamania miały na celu wskazanie istniejących luk i pomoc w ich likwidacji.

 

Linie United Airlines zaoferowały niedawno nagrodę miliona mil (do wylatania na pokładzie ich samolotów) dla każdego, kto znajdzie luki w oprogramowaniu ich strony internetowej lub aplikacjach mobilnych.

Polecane: