Pilot American Airlines zmarł na pokładzie samolotu w czasie nocnego lotu z Phoenix do Bostonu – podają amerykańskie media. Na pokładzie było 147 pasażerów i 5 członków załogi.

American Airlines

– Niestety nasz pilot odszedł. Jesteśmy niezmiernie zasmuceni tym wydarzeniem – oświadczył rzecznik prasowy linii lotniczych. Dodano, że pilot zmarł w poniedziałek nad ranem czasu lokalnego.

 

“Nie mieliśmy pojęcia, o co chodzi”

Samolot ze 152 osobami na pokładzie został zawrócony do Syracuse w stanie Nowy Jork. Sterowanie maszyną przejął drugi pilot, który bezpiecznie sprowadził ją na lotnisko.

– Wylądowaliśmy i nie mieliśmy pojęcia, o co chodzi – powiedziała pasażerka Louise Anderson w rozmowie z telewizją NBC. – Czekała na nas ochrona lotniska. Powiadomili nas, że do Bostonu polecimy z inną załogą – dodała Anderson.

Kobieta podkreśliła, że wszyscy pasażerowie zostali potraktowani bardzo profesjonalnie.

Linie lotnicze nie ujawniły nazwiska pilota, ani jego wieku. Nieznana jest także przyczyna jego śmierci.

 

Źródło: NBC, SKY News, tvn24

Polecane: