Naukowcy nie wiedzą, co jest tego przyczyną, ale już zaobserwowali negatywne skutki zjawiska.

Podczas pierwszych dwóch miesięcy 2012 r. średnia temperatura powierzchni morza na północno-wschodnim wybrzeżu USA była najwyższa w historii i wyniosła 10,5 st. C – podała Amerykańska Narodowa Służba Oceaniczna i Meteorologiczna (NOAA). 

Chodzi o obszar między Zatoką Maine a przylądkiem Hatteras w Karolinie Północnej. Tym samym został pobity rekord z 1951 r. i średnia wartość temperatury powierzchni morza z ostatnich trzech dekad wynosząca 8,8 st. C. Dodatkowo, w niektórych miejscach temperatura wód powierzchniowych w tamtym regionie, np. zatokach Delaware i Chesapeake, była aż o ok. 6,1 st. C wyższa od średniej z wielolecia, a temperatura na dnie wyższa o 4 st. C.

Skutki dla środowiska

– Wyraźne ocieplenie, zwłaszcza wiosną tego roku, będzie miało ogromny wpływ na cały ekosystem – mówi Kevin Friedland, naukowiec z NOAA.

– Zmiany temperatury oceanu, a tym samym zmiana harmonogramu wiosennego rozkwitu planktonu może mieć wpływ na biologiczne zegary wielu gatunków ryb morskich, których tarło występuje w określonych porach roku na podstawie sygnałów środowiskowych m.in. takich, jak temperatura wody – wyjaśnia ekspert NOAA.

W tym roku zauważono wcześniejszy i dłuższy niż zwykle rozkwit planktonu, a kolonie dorsza atlantyckiego przesunęły się dalej na północny wschód od miejsca dotychczasowego występowania.

Przyczyna niewyjaśniona

Klimatolodzy i oceanolodzy podejrzewają, że ocieplenie mogło być spowodowane przez naturalne zjawisko nazywane Atlantic Multidecadal Oscillation (AMO). To serie długotrwałych zmian temperatury powierzchni morza w północnej części Oceanu Atlantyckiego. Trwają od 20 do 40 lat i dotyczą zarówno ocieplania, jaki i schładzenia powierzchni morza.

Jednak eksperci zauważyli, że w tym roku ciepłej wody było o wiele więcej niż podczas zwykłych cykli wywołanych przez AMO. Za wcześnie jednak przesądzać, co spowodowało tak znczne ocieplenie.

Źródło: accuweather.com, tm

Polecane: