Pierwszy tydzień kwietnia przyniósł mieszkańcom południa Stanów Zjednoczonych gwałtowne burze i grad. W rejonie Coushatty, w stanie Luizjana, wiatr łamał drzewa, zrywał dachy z domów i przewracał samochody.

 

Burze przetoczyły się z Jackson, przez Mississippi, po Dallas. Jedna z najsilniejszych zmusiła władze stanu do wydania ostrzeżenia o dużym prawdopodobieństwie przejścia tornada.

Ostrzeżenie o zagrożeniu tornadami

Narodowa Służba Pogodowa (National Weather Service) wydała ostrzeżenie dla Coushatty, związane z możliwością przejścia tornada. Tego typu komunikaty wydawane są w sytuacjach, kiedy istnieje wysokie ryzyko zagrożenia życia dla mieszkańców danego terenu. Pojawiły się też relacje o trzech innych burzach w tamtym regionie, które zdaniem służb mogły przerodzić się w tornado.

Prawie 30 tysięcy odbiorców w rejonie Coushatty w związku z trudną pogodą pozbawionych zostało prądu. Według relacji mieszkańców, grad był wielkości piłek golfowych. Oprócz gradu odnotowano nawalne opady deszczu, generujące lokalne podtopienia.

Gwałtowne burze przeszły także w pobliżu Melrose. Według informacji lokalnych służb nie było żadnych ofiar. Silny wiatr pozrywał natomiast dachy z wielu domów oraz powywracał samochody.

Możliwe kolejne burze

Pogoda na południu USA ma uspokoić się w niedzielę, kiedy to spodziewane jest ustąpienie gwałtownych opadów. Na początku przyszłego tygodnia możliwe są jednak kolejne gwałtowne burze w tych rejonach.

 

 

 

Źródło: accuweater, Natchitoches Parish Sheriff’s Office, tvnmeteo