Shelly Islandpowstała w zaledwie kilka miesięcy.

Powstawanie wyspy ”Shelly Island”

Na zdjęciach zrobionych przez satelitę Landsat 8 widać okolice amerykańskiego przylądka Cape Point w Karolinie Północnej i nową wyspę, o nazwie „Shelly Island”.

 

Wystarczyło kilka miesięcy

Pierwsze zdjęcie pochodzi z listopada 2016 r., kolejne ze stycznia 2017 r., a ostatnie z lipca 2017. Na drugim zdjęciu widać, jak fale rozbijają się na płyciźnie. Jest to miejsce, gdzie na trzecim zdjęciu możemy zobaczyć nową wyspę. Według badań wyspa ma około 1,6 km długości. Chociaż dokładny mechanizm powstania wyspy nadal nie jest znany, to zjawisko nie pojawiło się po raz pierwszy.

Przenoszenie osadu

– Co dokładnie spowodowało, że płycizna została odsłonięta jest skomplikowanym pytaniem, jest to trudne do wytłumaczenia, bez dokładnych obserwacji – powiedział Andrew Ashton, geomorfolog z Woods Hole Oceanographic Institution w Massachusetts. – Prawdopodobnie proces polegał na tym, że duże fale lub sztorm naniósł osad pod powierzchnią wody, później poziom wody się obniżył ukazując wyspę. Fale nadal budują wyspę i ją przesuwają – dodał naukowiec.

Podobna sytuacja wydarzyła się 10-20 lat temu przy przylądku Cape Lookout, na południowy zachód od Cape Point.

Fale rzeźbią brzeg

Linia brzegowa wzdłuż Karoliny Północnej znajduje się w ciągłym ruchu. Przylądki są rzeźbione przez fale i prądy, które uderzają ze wszystkich kierunków. W tym czasie osady są przenoszone wzdłuż linii brzegowej i zatrzymują się w okolicy przylądków. Każdy z nich posiada własną mieliznę lub podwodną płyciznę. Takie podwodne pagórki mogą ciągnąć się przez dziesiątki kilometrów. Znajdują się one bardzo płytko pod powierzchnią wody, może to być od kilku do 10 metrów.

– Przepływy fal wzdłuż wybrzeża są zmieniane przez przylądki, w wyniku tego powstaje siatka płycizn przy przylądkach – powiedział Ashton. – Czasami część płycizny zostaje odsłonięta i powstaje wyspa – podsumował.

 

Cmentarz „Atlantyku”

Wody u wybrzeży Karoliny Północnej, przy linii wysp, nazywane są „cmentarzem Atlantyku”. W tym rejonie zatonęło wiele statków, głównie z powodu sztormów, trudnych warunków pogodowych i płycizn. Takie mielizny zazwyczaj występują pod wodą, ale czasem wyrastają ponad poziom morza.

Polecane: