Samolot transportowy C-130 Hercules amerykańskiej Gwardii Narodowej rozbił się w środę nieopodal lotniska w pobliżu ruchliwego skrzyżowania koło miasta Savannah w stanie Georgia – poinformowało wojsko USA. W katastrofie zginęło co najmniej pięć osób.

Zdjęcia i wideo w mediach społecznościowych pokazały gęsty czarny dym z rozbitego tuż koło szosy samolotu.

Straż pożarna z Savannah podała na swoim profilu na Twitterze, że gasi pożar samolotu.

Rozbity C-130 należy do Powietrznej Gwardii Narodowej Stanów Zjednoczonych (Air National Guard). Jej rzecznik powiedział jedynie, że dochodzenie w sprawie katastrofy trwa.

Na razie nie wiadomo dokładnie, ile osób leciało samolotem. Według telewizji Fox News na pokładzie było pięciu ludzi. Według źródła cytowanego przez telewizję, samolot rozbił się zaraz po starcie z lotniska.

Agencja Associated Press podała, że ofiary to żołnierze Gwardii Narodowej Portoryko, którzy lecieli w ramach misji treningowej z bazy lotniczej Savannah.

Do katastrofy doszło około 11.30 (ok. 17.30 czasu polskiego). Savannah leży 280 km od stolicy stanu, Atlanty.