W najbliższych dniach amerykańska marynarka wojenna zwoduje swój największy niszczyciel DDG1000 Zumwalt. Budowa okrętu pochłonęła ponad 3,5 miliarda dolarów – blisko trzy razy więcej niż budowa zwykłych niszczycieli.

Początkowo datę chrztu jednostki zaplanowano na 19 października, jednak z powodu budżetowego paraliżu termin przesunięto.

Namieszał spór w Kongresie

– To bardzo niefortunne, ale jesteśmy zmuszeni odwołać ceremonię chrztu tego wielkiego okrętu wojennego – powiedział sekretarz marynarki Ray Mabus. Jak dodał, konsekwencje „finansowego paraliżu rządu uniemożliwiają odpowiednie przygotowanie ceremonii”. Według amerykańskich mediów, jednostka zostanie zwodowana w najbliższych dniach, choć publiczne „chrzciny” będą dopiero w przyszłym roku.

USS Zumwalt jest niszczycielem nowej generacji dostosowanym do operacji przybrzeżnych i na pełnym morzu. „Będzie stanowił wsparcie dla operacji sił specjalnych oraz uzupełnienie połączonych rodzajów sił zbrojnych” – głosi komunikat na stornie amerykańskiej marynarki wojennej.

Ma być zdolny do niszczenia zarówno samolotów, okrętów nawodnych, podwodnych i celów na lądzie. Unikalnym elementem są dwa działa nowego typu o kalibrze 155 mm o zwiększonym zasięgu i celności.

 

Supertechnologia na morzu

Niszczyciel waży ponad 15 tysięcy ton i 185 metrów długości. Będzie rozwijał prędkość ok. 50 km/h, a obsługiwać go będzie 148-osobowa załoga. Wszystkie systemy okrętu mają być zintegrowane w jeden centralny system komputerowy. Do regularnej służby ma trafić w 2014 roku.

Oprócz niszczyciela Zumwalt, marynarka wojenna buduje jeszcze dwa okręty podobnej klasy Michael Monsoor (DDG 1001) oraz PCU Lyndon B. Johnson (DDG 1002).

 

Źródło: navy.mil, tvn24.pl

Polecane: