Zimowa burza, która nawiedziła wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, wciąż przynosi opady mokrego i ciężkiego śniegu. Dotarła już nad Nową Anglię, zmuszając władze do zamknięcia szkół i pozostawiając setki tysięcy odbiorców bez prądu. To druga taka burza w tym tygodniu.

Od środy nad północno-wschodnim wybrzeżem Stanów Zjednoczonych przemieszcza się potężna burza śnieżna.

Na obrzeżach Nowego Jorku spadło od 3 do 15 centymetrów śniegu, a na północny wschód od miasta pokrywa ta wyniosła aż 60 cm. Z kolei w Millington w stanie New Jersey w środę wieczorem zmierzono miejscami 40 cm.

Setki tysięcy odbiorców bez prądu

Intensywne i ciężkie opady śniegu łamały drzewa i zrywały linie energetyczne. W związku z tym w nocy ze środy na czwartek prawie 900 tysięcy odbiorców pozostawało bez prądu w północno-wschodnich stanach. Najwięcej awarii wystąpiło w New Jersey.

„Czwarta rano, jestem bez prądu (bez ciepła), czekamy na wiadomość z pracy, że będziemy dzisiaj zamknięci. Trzymajcie kciuki!” – napisała na Twitterze Jessica Squeglia z Peabody w stanie Massachusetts.

Gubernator stanu Connecticut, Dannel Malloy, nakazał wielu urzędnikom, aby wrócili wcześniej do swoich domów, żeby zmniejszyć możliwość tworzenia się korków na zaśnieżonych drogach.

Gubernatorzy New Jersey i Pensylwanii ogłosili stan wyjątkowy, informując o możliwości udzielenia wsparcia swoim mieszkańcom przez rząd USA.

Paraliż komunikacyjny

Na trzech głównych lotniskach obsługujących Nowy Jork odwołana została około połowa wszystkich regularnych lotów. Do godzin nocnych ze środy na czwartek ponad 2100 lotów zostało opóźnionych, a 2700 odwołanych, w większości na północnym wschodzie.

Przewoźnik kolejowy Amtrak zawiesił na jakiś czas obsługę pociągów pasażerskich między Nowym Jorkiem a Bostonem. Odwołane zostały także dziesiątki pociągów.

Ciężkie warunki na drogach

Publiczne szkoły w Bostonie, a także wiele szkół w Nowej Anglii odwołały zajęcia w czwartek w związku z ostrzeżeniami przed śliskimi, ośnieżonymi drogami”W związku z trwającymi działaniami mającymi na celu odśnieżenie dróg, kierowcy proszeni są o niewyjeżdżanie na drogi, pozostanie w domu i zachowanie bezpieczeństwa” – ostrzegła bostońska policja na swoim Twitterze.

To już drugi potężny żywioł, który dotyka wschodnie wybrzeże w ciągu jednego tygodnia. Kilka dni temu odnotowana prędkość wiatru przekraczała nierzadko 140 km/h, miejscami spadło do 46 centymetrów śniegu. Siedem osób zginęło. W krytycznym momencie bez prądu było 2,4 miliona osób.