Morze to gigantyczny supermózg. Żyją w nim miliardy drobnych organizmów, które w chwili zagrożenia tworzą jedność i działają jak jeden organizm. Skomplikowane współzależności odkryli naukowcy badający wody u wybrzeży Kalifornii.

Fitoplankton u wybrzeży Patagonii

Otwarte morze zawiera niesamowitą różnorodność bardzo małych organizmów, które stanowią stosunkowo proste formy życia, takie jak bakterie, ale też bardziej skomplikowane organizmy.

Kiedy w ich otoczeniu zachodzą zmiany, polegają na sobie prawie w takim samym stopniu, jak różne komórki w organizmie człowieka. Dzięki temu mają większą szansę na przeżycie.

Na przykład jeśli jeden zestaw drobnoustrojów wytwarza energię w procesie fotosyntezy, i w konsekwencji produkuje dwutlenek węgla, inny zestaw drobnoustrojów natychmiast na to reaguje, przygotowując się na wchłonięcie CO2. 

Koordynacja na miarę supermózgu

Odkrycia skomplikowanych właściwości morskich mikroorganizmów dokonali naukowcy z Instytutu Technologii w Massachusetts i Instytutu Naukowego Monterey Bay Aquarium. Stworzyli specjalne urządzenie, które co cztery godziny pobierało próbki około miliarda mikroorganizmów. Następnie poddali je analizie w laboratorium.

Okazało się m.in., że wszystkie mikroskopijne formy życia reagowały na te same zmiany środowiskowe, ale różne grupy bakterii odpowiadały na te zmiany na różne sposoby.

Co więcej, różne grupy drobnoustrojów pracowały razem w celu uzyskania różnych rodzajów pożywienia. Na przykład, niektóre odmiany planktonu spożywając związki organiczne, takie jak białka i tłuszcz, wytwarzały aminokwasy. Te uwalniane do wody morskiej były dalej spożywane przez inną odmianę planktonu.

– Te wyniki pokazują niesamowitą koordynację zachodzącą pomiędzy morskimi mikroorganizmami – powiedział rzecznik Instytutu Naukowego Monterey Bay Aquarium

Źródło: dailymail.co.uk, tm