Eksperci z należącego do NOAA (Narodowa Administracja Oceaniczna i Atmosferyczna) Joint Institute for the Study of the Atmosphere and Ocean ze zdumieniem odkryli, że w niektórych częściach Pacyfiku koncentracja dwutlenku węgla rośnie niezwykle szybko. Współczesne modele klimatyczne nie przewidują tak szybkiego wzrostu. Oznacza to, że wody Pacyfiku zakwaszają się szybciej niż sądzono.  

Naukowcy przypuszczają, że wspomniane zjawisko to efekt działania zarówno sił przyrody jak i człowieka. Trudno jest ocenić, w jakim stopniu przyczynia się do niego człowiek, jednak sądzimy, że większość wzrostu stężenia CO2 w tropikalnych częściach Pacyfiku ma związek z antropogeniczną emisją, stwierdziła Adrienne Sutton, naukowiec NOAA.

Pomiary stężenia atmosferycznego CO2 wykazały, że każdego roku zwiększa się ono w powietrzu o 2 części na milion. Tymczasem w tropikalnych obszarach Pacyfiku wzrost stężenia wynosi aż 3,3 ppm rocznie. To olbrzymie zaskoczenie. Nie spodziewaliśmy się, że ten wzrost jest tak szybki – mówi Sutton. Dane uzyskano z siedmiu boi, które zbierają informacje od 1998 roku. W tropikalnych obszarach Pacyfiku występuje wiele zjawisk naturalnych, takich jak np. El Nino czy Dekadowa Oscylacja Pacyfiku, dlatego też naukowcy włożyli sporo wysiłku w oddzielenie rzeczywistych zmian stężenia CO2 od zmian sezonowych, powodowanych zmieniającymi się warunkami.

Jednym z powodów, dla którego wyposażyliśmy boje w urządzenia do pomiaru CO2 była chęć uzyskania danych z obszarów cechujących się dużą zmiennością naturalną – wyjaśnia Sutton. Dzięki temu naukowcy zauważyli różnice pomiędzy El Niño i La Niña, a teraz, po zbieraniu danych przez 15 lat widzą, w jaki sposób na stężenie gazu wpływają rzadziej występujące zjawiska jak Dekadowa Oscylacja Pacyfiku. Rosnące zakwaszenie oceanu już szkodzi gospodarce. U wybrzeży USA w niektórych obszarach zmniejszyły się połowy skorupiaków, gdyż bardziej zakwaszone wody utrudniają wykształcanie skorup. Rosnąca kwasowość wód zagraża też rafom koralowym. Sutton i jej koledzy mają zamiar wydłużyć czas swoich badań, zwiększyć zasięg i liczbę wykorzystywanych instrumentów naukowych. Chcą się w ten sposób dowiedzieć, jaka część wspomnianego wzrostu ma związek z naturalnym cyklem a jaka z działalnością człowieka.

Kiedyś, w czasach faraonów, straszono ludzi zaćmieniami słońca i wylewami Nilu jako oznaką gniewu bogów, po to by zniewolić lud i nakłonić do składania przebłagalnych datków. Dzisiaj straszy się ludzi globalnym ociepleniem, dwutlenkiem węgla w tym samym celu. Drakońskie opłaty za emisję CO2 z pewnością nie powstrzymają tego naturalnego cyklicznego trendu emisji dwutlenku węgla przez oceany.
Źródło: Kopalnia Wiedzy

Polecane:

Egipt - Znaleziono kawałek komety, która 28,5 mln lat temu uderzyła w Ziemię w rejonie Sahary, to on...
USA - Papuga odnalazła się po czterech latach, w międzyczasie nauczyła się hiszpańskiego
Lekarstwa na obniżenie cholesterolu zmniejszają dolegliwości związane z wdychaniem zanieczyszczonego...
Islandia - Wulkan Bardarbunga wyrzucił już 84 kilometry kwadratowe lawy, największe pole lawy od 178...
Między Afryką a Azją narodziły się dwie wyspy, powstały w rejonie podwodnych grzbietów, nazwano je S...
Australia - Człowiek w obronie psa przed kangurem [Video]
Słońce - Aktywna plama na wschodzie [Video]
Islandia - W podlodowcowym jeziorze odkryto nowe szczepy bakterii, Skaftárkatlar znajduje się pod wa...
USA - Poszerza się lej krasowy i pochłania kolejne domy w Lank O’Lakes na Florydzie