Francuska agencja rządowa IRSN poinformowała, że w styczniu doszło do wzrostu obecności radioaktywnego jodu-131 w Europie. Najwyższy poziom skażenia – dużo większy niż w innych krajach – odnotowano w Polsce. Eksperci podkreślają, że nawet taka ilość nie zagraża ludzkiemu życiu i zdrowiu.

Poziom radioaktywnego jodu 131 w styczniu 2017 roku

Instytut Ochrony Radiologicznej i Bezpieczeństwa Nuklearnego (IRSN) wyniki badań opublikował w połowie lutego.

W komunikacie czytamy, że wykrycie jodu „jest dowodem na jego uwolnienie w ostatnim czasie”, choć agencja zaznacza, że „źródło skażenia pozostaje nieustalone”.

 

Od Norwegii po Hiszpanię

Pierwsze ślady zwiększonej obecności jodu-131 odnotowano w pierwszej połowie stycznia w północnej części Norwegii, a następnie w Finlandii, Polsce, w Czechach, Niemczech, Francji i Hiszpanii.

Spośród tych krajów, największe stężenie wykryto w Polsce: 5,92 mikrobekereli (µBq) na metr sześcienny.

Dla porównania, w pozostałych krajach wskaźnik ten nie przekroczył poziomu 0,5 µBq/m szesc. (poza Hiszpanią, gdzie odnotowano 1,28).

IRSN naniósł wszystkie dane na mapę. Obok odnotowanej w poszczególnych krajach wartości, po znakach „+/-” dodano szacowany margines błędu.

Raport IRSN trafił do tzw. Ring of Five (Kręgu Pięciu), czyli nieformalnej sieci organizacji europejskich – z Niemiec, Szwecji, Norwegii, Finlandii i Danii – monitorujących bezpieczeństwo radiologiczne.

Polska Państwowa Agencja Atomistyki wydała w środę jedynie krótki komunikat, w którym podkreśliła, że „śladowe ilości izotopu jodu-131 wykryte w okresie 9-16 stycznia br. (ponad miesiąc temu) na terenie Polski nie stanowiły żadnego zagrożenia dla ludzi i środowiska”.

 

Amerykański „wąchacz”

Jak informuje portal theaviationist.com, w ostatnich dniach do Wielkiej Brytanii przyleciał Boeing WC-135 Constant Phoenix.

To amerykański samolot zwiadowczy służący do badań atmosfery pod kątem cząsteczek radioaktywnych. Maszyna ta powstała po to, żeby śledzić ewentualne próby jądrowe.

Wczoraj po południu samolot ten, nazywany „sniffer” („wąchacz”) miał wystartować w kierunku Norwegii i północnej Rosji.

 

Radioaktywny jod

Jod to pierwiastek niezbędny dla prawidłowej funkcji tarczycy. Może występować także radioaktywnych postaciach.

Jeden z tych izotopów jodu – I-131 – wytwarza promieniowanie, które niszczy komórki tarczycy. Stąd jest on wykorzystywany np. w medycynie do usuwania nadczynnej i zmienionej rakowo tkanki tego gruczołu.

Źródłem jodu-131 jest działalność człowieka.

 

70 proc. energii z atomu

IRSN to instytut utworzony we Francji w 2001 roku. Skupia ok. 1500 naukowców i ekspertów, którzy prowadzą badania w dziedzinie radiologii i bezpieczeństwa nuklearnego.

Francja jest jednym z niewielu państw świata, gdzie energia w ponad 70 proc. jest pozyskiwana w elektrowniach atomowych. W ostatnich latach około 75-78 proc. francuskiego prądu było wytwarzane właśnie dzięki reaktorom atomowym i jest to jeden z najwyższych wskaźników na świecie.

9 lutego 2017 roku w jednej z takich elektrowni doszło do wybuchu. W jego wyniku żaden reaktor nie uległ zniszczeniu.

 

Źródło: rmf24, PAP, CNN, BBC

Polecane:

Coraz bardziej trzęsie się Alaska, już nawet 60 wstrząsów na dobę
Polak potrafi - Masowa produkcja grafenu jest już możliwa
Chiny - Trzecia największa rzeka świata kurczy się w oczach [Zdjęcia]
Jedna mutacja uczyniła człowieka około 2-3 mln lat temu, tak twierdzą naukowcy
IRSN - Francja musi zwiększyć bezpieczeństwo swoich 58 reaktorów jądrowych na wypadek katastrof natu...
NASA - Sondy Ebb i Flow zakończyły misję uderzając w Księżyc z prędkością ponad 6 tys. km/h
Ewolucja faworyzuje osobniki, które potrafią wyciągać wnioski z przeszłości i dostosować się do waru...
Japonia - Od roku wyłączone są wszystkie reaktory jądrowe, błyskawicznie rozwija się rynek odnawialn...
USA - Przyczyną wymierania dinozaurów mogła być aktywność wulkaniczna, nie asteroida