W wigilię Bożego Narodzenia Ziemię “o włos” minie asteroida 2003 SD 220 o średnicy prawie 2,5 kilometra. Przeleci ona w odległości około 10 mln km od Błękitnej Planety, czyli  tylko 1/15 dystansu Ziemia-Słońce. NASA obserwuje tę kosmiczną skałę z uwagą, gdyż istnieje potencjalne zagrożenie kolizją z naszą planetą. To zderzenie mogłoby zniszczyć cały kontynent.

asteroida

 

Zespół naukowców NASA przygotowuje się do przeprowadzenia radarowych obserwacji asteroidy  z obserwatorium astronomicznego Arecibo w Portoryko. Zaczną one być prowadzone od połowy grudnia.

– Radar jest niewątpliwie najwyższą technologią, za pomocą której z Ziemi możemy ocenić fizyczną i dynamiczną charakterystykę asteroidy zbliżającej się do naszej planety – poinformowali badacze NASA.

 

Obserwacja asteroid potencjalnie niebezpiecznych

Obserwacje radarowe umożliwiają badaczom uzyskanie dokładniejszych pomiarów asteroid, które znajdują się niebezpiecznie blisko Ziemi. Dzięki temu można stworzyć modele trójwymiarowe tych obiektów i ocenić ich trajektorię lotu.

NASA jednak uspokaja i informuje, że śledzi wszystkie planetoidy, których kurs znajduje się w odległości 30 mln km i mniejszej od Ziemi. Naukowcy twierdzą, że w najbliższym wieku ryzyko kolizji jest znikome – wszystkie znane badaczom potencjalnie niebezpieczne planetoidy mają szansę 0,01 proc. na uderzenie w naszą powierzchnię.

Do kolejnego potencjalnie niebezpiecznego zbliżenia 2003 SD220 dojdzie w 2018 roku.

 

Źródło: tvnmeteo NASA, express.co.uk

 

Polecane: