Dane nawet 380 tysięcy klientów British Airways wyciekły w wyniku błędu systemu informatycznego. Firma zawiadomiła już policję i prowadzi własne dochodzenie w tej sprawie.

Chodzi o osoby, które kupiły bilety lotniczego giganta przez internet lub aplikację mobilną i które zrobiły to między 21 sierpnia, a 5 września 2018 r. International Airlines Group, do której należy British Airways twierdzi, że problem został już rozwiązany.

Z komunikatu przewoźnika wynika, że nie zostały skradzione dane paszportowe klientów, ani te, dotyczące ich podróży. Wyciekły natomiast dane kart kredytowych, za pomocą których pasażerowie kupili bilety. Firma zapewnia, że kontaktuje się z osobami, których dotyczy problem. Radzi też klientom, by skontaktowali się ze swoim bankami lub dostawcami kart kredytowych.

To już kolejne w ostatnim czasie problemy British Airways, jednej z największych linii lotniczych świata. W majowy weekend ubiegłego roku, z powodu awarii systemu komputerowego przewoźnik musiał odwołać wszystkie loty z londyńskich lotnisk Heathrow i Gatwick. Utknęło tam 75 000 pasażerów.

Związki Zawodowe oskarżyły wtedy British Airways o to, że ignorują ostrzeżenia dotyczące zewnętrznego zatrudniania pracowników i obcinania kosztów opieki nad systemem informatycznym. Kilka dni później linia poinformowała, że przyczyną awarii było przypadkowe wyłączenie dopływu prądu do głównej bazy danych. ”The Times” podał, że najprawdopodobniej był to błąd ludzki.