Organizacja Narodów Zjednoczonych apeluje o dokładne zidentyfikowanie krajów, które rozpoczęły produkcję freonu-11. Jego emisja może znowu doprowadzić do powiększenia się dziury ozonowej.

Dziura ozonowa, 1988 rok

Naukowcy przeanalizowali pomiary z 12 różnych źródeł i doszli do wniosku, że w regionie wschodniej Azji ktoś zaczął korzystać z freonów na skalę przemysłową. Stężenie związku CFC-11 od 2012 roku było bliskie zeru, stąd nagły wzrost od razu zwrócił uwagę specjalistów. Od pewnego czasu warstwa ozonu nad biegunami odnawia się, jednak dwa razy wolniej niż byłoby to możliwe. A freon CFC-11 powoduje powiększanie się tzw. dziury ozonowej.

Naukowcy odnotowali zwiększone stężenie freonu-11 w atmosferze (graf. National Oceanic and Atmospheric Administration)

Z danych nie wynika niestety dokładnie, który kraj jest odpowiedzialny za zwiększoną emisję freonów do atmosfery. Eksperci wskazują tylko na wschodnią Azję. W tym regionie leżą m.in. Chiny, Japonia, Mongolia, Tajwan i obydwie Koree. Wykorzystanie freonu-11 łamie porozumienia podpisane w Montrealu w 1987 roku. Przystąpiło do niego 160 państw, które zobowiązały się do redukcji emisji szkodliwych gazów cieplarnianych. Dzięki temu do 2012 roku udało się wyeliminować 98 procent substancji niszczących ziemską atmosferę.

Freony były niegdyś powszechnie stosowane w aerozolach, a także w zamrażalnikach. Jednak od 27 lat są zakazane. Są to organiczne związki chemiczne zawierające m.in. chlor, który przyśpiesza rozpad ozonu. Z tego powodu w 1985 roku podpisano Konwencję Wiedeńską w sprawie ochrony warstwy ozonowej Ziemi.

 

 

 

Źródło: chip