W południowych hrabstwach Wielkiej Brytanii obowiązuje stan zagrożenia powodziowego. Właśnie ucichł potężny sztorm, który spowodował wielkie zniszczenia, ale już zaczyna się kolejny. Wichury i ulewy doprowadzają do licznych podtopień i powodzi. Najgroźniejsza sytuacja panuje na południu, szczególnie na wybrzeżu, gdzie obowiązuje najwięcej ostrzeżeń przed żywiołem.

Na terenie Anglii władze niemal każdego regionu ostrzegają swoich mieszkańców przed powodziami. Po godzinie 14.00 obowiązywało łącznie ponad 300 alertów pogodowych, zgłaszanych przez służby meteorologiczne.Najgroźniejsza sytuacja panuje na południowym wschodzie Wysp, gdzie władze zalecają mieszkańcom, by na własną rękę zabezpieczali się przed wodą, gdyż nie ma już wolnych środków państwowych i samorządowych.

W regionie władze wydały także 25 komunikatów o mających miejsce powodziach (60 na terenie całego kraju).

Żywioł zagrażający życiu

Natomiast na południowym zachodzie Wielkiej Brytanii wydano 2 alerty najwyższego stopnia o sytuacjach stanowiących zagrożenie dla życia.

Jedno z ostrzeżeń dotyczy trasy A361, na odcinku łączącym East Lyng i Burrowbridge. Poziom pobliskiej rzeki przekracza 5 metrów i wzrasta o 14 mm na godzinę. Alert obejmuje także obszar Salt Moor, North Moor, West Yeo, Moorland i Fordgate – głoszą komunikaty.

Ostrzeżenia związane z podwyższonym poziomem rzek będą obowiązywać przynajmniej do soboty. Synoptycy przewidują, że do tego właśnie czasu utrzymają się intensywne opady deszczu i porywisty wiatr osiągający prędkość około 80 km/h.

Rozwijają się groźne bakterie

Tegoroczne powodzie w Wielkiej Brytanii wyrządziły szkody liczone w milionach funtów. Wiele rodzin było zmuszonych do porzucenia większości zatopionego dobytku i opuszczenia własnych domów.

– Stojąca woda stanowi zagrożenie także dla zdrowia, ponieważ tworzy sprzyjające środowisko dla rozwoju niebezpiecznych bakterii – alarmuje Światowa Organizacja Zdrowia. Potwierdziły to badania mikrobiologów z Uniwersytetu Reading. Próbki wody pobrane z zalanych regionów Moorlands i Somerset zawierały 1000 jednostek niebezpiecznych bakterii na 100 mm wody.

Źródło: Huffington Post, The Guardian, tm

Polecane: