W kosmosie szykuje się rewolucja. Jeszcze w tej dekadzie powstaną statki kosmiczne, które zajmą się serwisowaniem stacjonujących na orbicie satelitów komunikacyjnych i innych obiektów. Nie dość, że dzięki takim naprawom satelity będą funkcjonować nawet o 10 lat dłużej, to jeszcze może uda się rozwiązać problem kosmicznych śmieci. Na razie wiadomo o dwóch firmach, które mają zajmować się naprawą kosmicznych usterek: MacDonald, Dettwiler and Associates Ltd oraz ViviSat.

Statki kosmiczne, które wybudują te dwie firmy, będą nie tylko naprawiały stacjonujące na orbicie satelity, ale też dostarczały im paliwa lub przesuwały na inne orbity.

 

„Jak w pitstopie F1”

MacDonald, Dettwiler and Associates Ltd. planuje uruchomienie takiego kosmicznego mobilnego punktu serwisowego w 2015 lub 2016 r.

– Będziemy działać na podobnych zasadach jak zespół serwisowy Formuły1 w pitstopie – mówi Dan King, dyrektor MDA.

Statki naprawcze tej firmy będą bezzałogowe, sterowane z naziemnych centrów kontroli. Maja być wielkości standardowych satelitów telekomunikacyjnych, zaopatrzone w sprawne ramię naprawcze i zespół narzędzi.

Firma zapewnia, że jej stacje serwisowe będą przystosowane do naprawy i tankowania na orbicie rozmaitych satelitów, zarówno tych komercyjnych, jak i rządowych.

Misja przedłużania życia

– Naszym głównym zadaniem będzie przedłużanie życia satelitów – tłumaczy Bryan McGuirk dyrektor operacyjny firmy ViviSat firmy, która również chce stworzyć kosmiczne stacje serwisowe. Przekonuje, że żywotność takiego satelity po dokonanej naprawie wzrosłaby nawet o 10 lat.

Statki naprawcze Vivisat również mają mieć możliwość przesuwania satelitów na inne orbity i ich tankowania w kosmosie.

Firma planuje na początek uruchomić dwa takie statki kosmiczne, ale docelowo ma ich być dziesięć. Będą budowane przez firmę ATK, która wykonywała silniki rakietowe dla amerykańskich wahadłowców.

Idea, która zrewolucjonizuje rynek

Eksperci twierdzą, że idea jest bardzo innowacyjna i może zrewolucjonizować rynek kosmicznych usług.

Obecnie, gdy satelitom komunikacyjnym bądź innym statkom kosmicznym zabraknie paliwa, nawet gdy działają sprawnie, są albo niszczone w atmosferze ziemskiej, albo zmieniają się w kosmiczne śmieci zagrażające innym satelitom lub Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Dzięki kosmicznemu tankowaniu czas ich misji znacznie się wydłuży, co obniży koszty ich eksploatacji.

Mobilne stacje serwisowe są zatem okazją do rozwiązania szeregu problemów w kosmosie.

 

Źródło: huffingtonpost.com, tm

Polecane: