– Planetoida Bamberga o średnicy ponad 200 kilometrów będzie niedługo widoczna przez zwykłą lornetkę. Na tak małą odległość do Ziemi nie zbliża się żaden tak duży obiekt. Bamberga robi to raz na 22 lata – wyjaśnił dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie.

Pierwszym znanym i jednocześnie największym ciałem z głównego pasa planetoid rozciągającego się pomiędzy Marsem a Jowiszem była (1) Ceres. Niedługo potem odkryto kolejne obiekty takie jak (2) Pallas, (3) Juno i (4) Westę. Wszystkie z nich to duże jak na planetoidy obiekty o średnicach na poziomie 200-500 km.

 

– Oczywiście na początku odkrywano największe, a przez to najjaśniejsze ciała. Zwykle więc, im mniejszy numer, z tym większym ciałem mamy do czynienia. Dość poważnym wyjątkiem od tej reguły jest planetoida (324) Bamberga. Została ona odkryta 25 lutego 1892 roku w Obserwatorium Uniwersyteckim w Wiedniu przez Johanna Palisę – opowiada Olech.

Bamberga

Stosunkowo późne odkrycie może sugerować, że Bamberga jest obiektem o średnicy kilkudziesięciu kilometrów, bo takie rozmiary mają przeważnie obiekty z numerami z czwartej setki listy planetoid. Tymczasem średnicę Bambergi szacuje się na około 230 kilometrów.

– Bamberga jest nietypowa i to z dwóch względów. Po pierwsze, należy do bardzo ciemnych planetoid typu C, których powierzchnia odbija tylko 6 proc. padającego światła. Po drugie porusza się po bardzo nietypowej i wydłużonej orbicie o mimośrodzie 0,34. To powoduje, że większość swojego życia spędza w odległości od Słońca większej niż typowe planetoidy, a przez to trudniej ją dostrzec – wyjaśnia astronom.

Wydłużona orbita powoduje jednak, że raz na 4 lata i 144 dni Bamberga zbliża się do Słońca na odległość zaledwie 1,77 jednostki astronomicznej. Gdy w tym samym czasie w odpowiednim miejscu swojej orbity znajdzie się Ziemia, oba ciała może dzielić dystans tylko 0,8 jednostki astronomicznej (120 milionów kilometrów). Żadna inna tak duża planetoida nie zbliża się do Ziemi na tak małą odległość.Raz na 22 lata

– Taka konfiguracja położeń obu ciał zdarza się raz na 22 lata. Najbliższa wydarzy się już 13 września, kiedy Ziemię od Bambergi będzie dzielił dystans tylko 0,81 jednostki astronomicznej. Bardzo małe albedo (procent odbijanego światła) Bambergi powoduje, że nawet podczas tej rzadkiej opozycji jej jasność nie jest duża. Nie da się jej dojrzeć gołym okiem, ale maksymalny blask na poziomie 8,1 magnitudo powoduje, że dojrzymy ją bez problemów przez niewielką nawet lornetkę – zapewnia Olech.

Obecnie Bamberga świeci w konstelacji Ryb, przemieszczając się na sferze niebieskiej tuż nad gwiazdą Gamma Ryb o jasności 3,7 mag. Na obserwacje najlepiej wyjść około północy, kiedy ten obszar nieba znajduje się na wysokości 40 stopni nad południowym horyzontem. Pierwsza połowa września stwarza dobre warunki do obserwacji, ze względu na nów Księżyca wypadający 5 września.

Źródło: PAP, tm

Polecane: