Dwa pociągi pasażerskie zderzyły się czołowo na południu Włoch. Zginęło co najmniej 27 osób, a 50 jest rannych. Na miejscu wciąż trwa akcja ratunkowa. Premier Włoch Matteo Renzi zapowiedział śledztwo w sprawie wypadku.

Włochy - Dwa pociągi pasażerskie zderzyły się czołowo -1

Jest 20 ofiar śmiertelnych i czterech rannych w bardzo ciężkim stanie– powiedział przedstawiciel miejscowych władz Giuseppe Corrado. Dodał, że potrzebna jest krew dla rannych.
Do katastrofy doszło na terenach wiejskich, niemal w samym środku gaju oliwnego.

Włochy - Dwa pociągi pasażerskie zderzyły się czołowo -4

Ratownicy i strażacy mają więc spore problemy z dotarciem na miejsce. W akcji biorą udział helikoptery – jeden z nich zabrał do szpitala małe dziecko, które ucierpiało w zderzeniu.

Dziesiątki osób jest cały czas uwięzionych w powyginanych i zgniecionych wagonach – jak bowiem informują włoskie media, pierwsze dwa wagony obu pociągów są kompletnie zniszczone.

Włochy - Dwa pociągi pasażerskie zderzyły się czołowo -3

Na razie nie wiadomo, jak to się stało, że dwa składy jadące w przeciwnych kierunkach znalazły się na tym samym torze. Premier Włoch Matteo Renzi zapowiedział śledztwo w tej sprawie.Zarządziłem bezzwłoczne wszczęcie śledztwa, które ma wskazać odpowiedzialnego za to, co się stało. Myślę, że musimy uzyskać pełną odpowiedź i nie spoczniemy, dopóki nie dowiemy się co się tu stało. Na razie jest czas na łzy, wciąż trwa jeszcze też akcja ratownicza– powiedział.

Przybyły tam wiceprzewodniczący władz regionu Apulia Antonio Nunziante ocenił, że sytuacja jest „dramatyczna”.

Polski MSZ nie ma żadnych informacji o tym, by w katastrofie ucierpieli Polacy. Nasze służby konsularne pozostają jednak w kontakcie z miejscowymi służbami – bo liczba ofiar wypadku wciąż rośnie.

Włochy - Dwa pociągi pasażerskie zderzyły się czołowo -2

Dziennik „La Repubblica” relacjonuje, że w wagonach uwięzione są dziesiątki osób. „Wagony na początku składów zostały zmiażdżone” – dodaje gazeta. „La Stampa” pisze, że z jednego ze składów ocalał tylko ostatni wagon; z drugiego – dwa ostatnie. Zdjęcia straży pożarnej pokazują, jak potężne było zderzenie. „Z pierwszych wagonów zostały właściwie tylko strzępy metalu. Zostały one wyrzucone na dziesiątki metrów w okoliczne pola” – relacjonuje dziennik.

 

Źródło: PAP, rmf24

Polecane: