Trzynastego grudnia fontanny pyłu po raz kolejny wystrzeliły z sycylijskiej Etny. Wulkan aktywny jest od ponad miesiąca, ale w grudniu daje o sobie znać wyjątkowo często. Ostatnia erupcja miała miejsce 7 grudnia jednak tym razem sprawiła, że mieszkańcy Włoch mogli podziwiać wyjątkowo piękny zachód słońca.

Etna Foto Luigi Leva

Etna Foto: Luigi Leva

 

Na Sycylii był to bardzo ciepły dzień jak na tę porę roku. Termometry wskazywały raczej wiosenne temperatury, a do tego świeciło słońce, przez co było jeszcze cieplej. Erupcja Etny nastąpiła pod sam koniec spokojnego, ciepłego dnia. Wulkan zaczął dymić podczas zachodu słońca, dostarczając niezwykłych widoków mieszkańcom Sycylii.

Z południowego krateru wystrzeliły potężne kłęby dymu i pyłu, które przemieściły się na wschód. Tym razem chmury unoszące się z Etny nie spowodowały poważniejszych utrudnień. Port lotniczy Katania-Fontanarossa pozostał otwarty.

 

 

 

Polecane: