Ekipy ratunkowe w środkowych Włoszech wyruszyły na pomoc gościom i pracownikom hotelu Rigopiano w Farindola koło Pescary, na który zeszła ogromna lawina w rezultacie trzęsienia ziemiNawet 30 osób może znajdować się pod śniegiem – podają władze. Lawina, która zeszła na trzypiętrowy budynek, przesunęła go aż o 10 metrów. Cały hotel znajduje się pod śniegiem.

Rzut na hotel i góry – GoogleEarth

Zdjęcie z minimalnie innej perspektywy

Rzut na hotel z góry – GoogleEarth

Ratownicy zmierzają w stronę miejscowości Farindola w skrajnie trudnych warunkach pogodowych, po zasypanych przez śnieg drogach. Kilka załóg ma do pokonania ponad 50 kilometrów, co może zająć im od 2 do 3 godzin.

Alarm podniósł jeden z gości hotelu, który poinformował, że budynek został częściowo zniszczony przez potężną lawinę.

Lawina zeszła po serii trzęsień ziemi, do których doszło w środę w środkowych Włoszech.

Hotel został niemal całkowicie przysypany przez śnieg. Lawina zasypała także drogę dojazdową, powaliła drzewa.

Dziennik „La Repubblica” podaje, że spod śniegu wyciągnięto pierwszą ofiarę. To mężczyzna.

– Nie doliczyliśmy się ok. 30 osób. To goście i pracownicy Hotelu Rigopiano w Farindoli – oświadczył Fabrizio Curcio, szef departamentu włoskiej obrony cywilnej.

Włoscy urzędnicy przestrzegają jednak przed wysuwaniem przedwczesnych wniosków o śmierci uwięzionych osób. Na miejscu trwa akcja ratunkowa. Utrudnia ją to, że w ostatnich dniach na zbocze góry Gran Sasso spadło nawet 5 metrów śniegu.

– Spuszczamy nasze oddziały ratunkowe ze śmigłowca i zaczynamy kopać – powiedział Luca Cari, rzecznik strażaków.

Dotychczas potwierdzono jedną ofiarę śmiertelną środowego trzęsienia ziemi. Starszy mężczyzna zginął w wyniku zawalenia się budynku gospodarczego koło Teramo w Abruzji.

Lokalizacja hotelu – GoogleEarth

Lokalizacja hotelu względem miejsca, gdzie wystąpiło trzęsienie ziemi i bardzo wiele mniejszych wstrząsów – GoogleEarth, baza EMSC

Nawet 30 osób w hotelu

Telewizja SkyTG24 podała, że kilka ciał znaleziono we wnętrzu hotelu Rigopiano. Agencja Ansa cytuje Antonio Crocettę, szefa ekipy ratunkowej, który oświadczył, że „jest wiele ofiar”.

Wcześniej stojący na czele prowincji Pescara Luciano D’Alfonso oświadczył na Facebooku, że w hotelu znajdowało się ok. 20 turystów oraz personel. Poinformował, że budynek „przesunął się o 10 metrów”.

W innym wpisie poinformował, że uratowano dwie osoby, które w chwili zejścia lawiny były poza hotelem i naprawiały samochód. Są w dobrym stanie. D’Alfonso poinformował, że kilka osób jest rannych.

W środę krótko przed tragedią hotel poinformował, że „ze względu na warunki pogodowe i silne śnieżyce nie działa telefon”. Szefostwo hotelu prosiło gości o kontakt mailowy.

Burmistrz Farindoli Ilario Lacchetta napisał na Facebooku: „Lawina jest duża i całkowicie przykryła hotel. Obszar jest bardzo niebezpieczny”.

 

„Palą się światła, ale nie słychać głosów”

Do hotelu natychmiast wysłano ratowników. Grupa ratunkowa złożona z 20 strażaków i dwóch ratowników górskich musiała przedzierać się przez duże zaspy.

Zgodnie z informacjami włoskich mediów, pierwsi ratownicy dotarli do hotelu około godz. 4.40 nad ranem. Po godz. 5 „La Repubblica” podała, że w hotelu „palą się światła, ale nie słychać głosów”.

 

Zerowa widoczność

Wcześniej w nocy włoska Obrona Cywilna ostrzegała, że dotarcie dużej grupy ratowników do hotelu Rigopiano w miejscowości Farindola będzie trudne. Jako powód podała bardzo złe warunki pogodowe w rejonie, nawiedzonym przez trzęsienie ziemi i atak srogiej zimy.

Ekipy zmagały się ze śniegiem, a dotarcie na miejsce utrudniało także to, że na okoliczne drogi dojazdowe zeszły następne lawiny. Akcję opóźniała niemal zerowa widoczność.

Ratownicy górscy poruszali się na nartach.

Jeden z gości hotelu, na który zeszła potężna lawina po silnym wstrząsie sejsmicznym w środę, wysłał SMS-a wzywając pomocy. „Ratunku, umieramy z zimna”- napisał.

Górski hotel Rigopiano jest położony na wysokości 1200 metrów n.p.m.

 

MSZ: nie ma informacji o Polakach

Rzeczniczka polskiego MSZ Joanna Wajda oświadczyła na Twitterze, że na razie ma informacji, by wśród poszkodowanych po zejściu lawiny w Farindola byli Polacy. „Służby konsularne monitorują sytuację” – dodała.

 

 

 

Wcześniejsze zdjęcia hotelu Rigopiano w Farindola.

Źródło: PAP, rmf24, polacywewloszech.com, PAP, La Repubblica, Reuters

Polecane: