Badacze sugerują, że włoski superwulkan Campi Flegrei (Pola Flegrejskie) jest na etapie prowadzącym do potężnej erupcji, choć faza ta może potrwać nawet tysiące lat. Naukowcy przeanalizowali wcześniejsze tego typu zdarzenia i stwierdzili, że pasują one do schematu, który kończy się ogromną eksplozją.

Nowe badania na temat Campi Flegrei opublikowane w „Science Advances” wskazują, że w komorze magmowej gromadzi się magma. Potencjalnie może to prowadzić do ogromnej erupcji, ale wulkanolodzy uspokajają, że wszelkie pogłoski o zbliżającej się katastrofie są mocno przesadzone. Mimo to badacze podkreślają, że superwulkan musi być pod stałą obserwacją.

Campi Flegrei, położony nad Zatoką Neapolitańską – jednym z najbardziej zaludnionych regionów na Ziemi, jest aktywnym i niespokojnym wulkanem. W bezpośredniej bliskości potencjalnie niebezpiecznego superwulkanu żyje ponad 500 tysięcy osób, a w samym Neapolu ponad trzy miliony.

Średnica kaldery wulkanu (zagłębienie powstałe w skutek eksplozji wulkanu i zniszczenia górnej części stożka wulkanicznego) ma 13 kilometrów. Na jej terenie znajdują się 24 kratery i stożki wulkaniczne, a pod nią gigantyczne jezioro lawy. Rejon ten jest stale aktywny i dochodzi tam deformacji gruntu, unoszą się siarkowe opary i są gorące źródła.

Naukowcy prowadzeni przez wulkanolog Francescę Forni z Politechniki Federalnej w Zurychu, zbadali 23 erupcje z burzliwej historii Campi Flegrei. Na podstawie tych danych opracowali model komputerowy symulujący warunki prowadzące do erupcji. Badania te mogą pomóc w lepszym zrozumieniu cyklów aktywności wulkanicznej.

Aby znaleźć wskazówki na temat tego, co dzieje się w komorze magmowej Pól Flegrejskich, zespół naukowców zbadał skład chemiczny skał wulkanicznych, minerałów i próbek szkła z zamierzchłych erupcji. Ostatnia z nich jest określana jako Monte Nuovo (nowa góra). Miała miejsce w 1538 roku i trwała osiem dni, podczas których powstało ponad 120 metrowe wzgórze.

Ale wcześniejsze były znacznie większe. Eksperci uważają, że erupcja sprzed 40 tys. lat wyrzuciła w powietrze około 300 km³ popiołów i skał, co doprowadziło do spadku globalnej temperatury o 1-2 st. Celsjusza. Na powierzchnię wydostało się 200 km³ magmy. Niektórzy badacze winią tę erupcję za wyginięcie neandertalczyków w Europie.

Nowe badania Campi Flegrei

Uczeni doszli do wniosku, że magma pod Campi Flegrei może wchodzić w fazę budowy, gromadzenia się, co w pewnym nieokreślonym punkcie w przyszłości doprowadzi do potężnej erupcji. Jednak żeby było jasne, hipotetyczny wybuch może nastąpić nawet za tysiąc lat.

Autorzy w publikacji wskazali, że ostatnia erupcja charakteryzowała się silnie zróżnicowaną magmą o wysokiej zawartości wody i CO2. Takie erupcje poprzedzały potężne, katastroficzne zdarzenia. To sugeruje, że superwulkan mógł rozpocząć cykl prowadzący do erupcji na tyle dużej, aby zmienić krajobraz tego obszaru Włoch. – Oczywiście erupcja może nastąpić, ale nie wiemy kiedy – przyznała Forni.

– Zrozumienie, co topi się pod powierzchnią wulkanu jest bardzo ważne, aby pomóc nam przewidzieć, jak mogą zachować się wulkany w przyszłości. To naprawdę niezwykłe badania. Zebranie danych ze wszystkich erupcji opowiadają nam historię superwulkanu – powiedziała Janine Krippner, wulkanolog z Concord University w Zachodniej Wirginii, która nie była zaangażowana w badania.

– W przeszłości wiele badań w Campi Flegrei koncentrowało się na pojedynczej erupcji lub ograniczonym okresie aktywności. Nasze badanie jest pierwszym, które bierze pod uwagę ewolucję całego systemu – wyjaśniła Forni.

Jak wskazuje Forni, erupcja Monte Nouvo była wyrazem zmiany stanu w warunkach magazynowania magmy. Według niej, warunki potrzebne do nagromadzenia się magmy i dużej erupcji, takie jak temperatura, ciśnienie, zawartość gazu i obecność wody, zostały spełnione podczas erupcji z 1538 roku.

Cykle trwające znacznie dłużej niż długość ludzkiego życie są trudne do oceny. Forni przyznała, że poprzedni cykl prowadzący do potężnego wybuchu trwał 21 tys. lat, ale nie ma gwarancji, że następny będzie trwał taki sam czas. Istnieje również możliwość, że wulkan przez ten czas wygaśnie.

Aktywność Campi Flegrei jest ściśle monitorowana przez władze i naukowców. W okolicy są zamontowane najnowocześniejsze czujniki, ale trzeba zdać sobie sprawę, że obecny stan wiedzy oraz system wczesnego ostrzegania nie da aż tyle czasu, by ewakuować całą okolicę. Jeśli dojdzie do erupcji, dojdzie również do ogromnej tragedii. Badacze jednak przestrzegają przed paniką. Naukowcy zbyt mało wiedzą, by prognozować tego typu zdarzenia i nie są w stanie przewidzieć dokładnie, kiedy nastąpi erupcja wulkanu.

 

 

 

Źródło: The VergeScience Alert, DziennikNaukowy