Trzy osoby zmarły w ostatnich dniach z powodu powikłań po zakażeniu się wirusem wywołującym gorączkę Zachodniego Nilu – poinformowały włoskie władze. Włochy są kolejnym europejskim krajem, w którym w ostatnich dniach doszło do wielu przypadków zakażeń wirusem przenoszonym przez komary.

Dwie osoby, w wieku 69 i 86 lat, zmarły w czwartek w regionie Ferrara po 10-dniowym pobycie w szpitalu. Trzecia osoba zmarła w tym samym regionie pod koniec lipca.

Z zagrożeniem wirusem powodującym gorączkę Zachodniego Nilu mierzy się również Grecja, w której w ostatnich dniach zmarły z tego powodu trzy osoby. W trwającym od końca maja sezonie występowania w Grecji komarów przenoszących wirusa Zachodniego Nilu do 9 sierpnia doszło łącznie do 90 przypadków zakażeń. 48 spośród zakażonych miało poważne choroby mózgu, a 12 przeszło delikatną infekcję, której towarzyszyła gorączka.

Przypadki zachorowań odnotowano tego lata również na Węgrzech, w Rumunii oraz w Serbii.

 

Śmiercionośny wirus

Większość osób z wirusem powodującym gorączkę Zachodniego Nilu zwykle nie ma objawów lub występują u nich niewielkie symptomy choroby. Jednak, jeśli wirus przedostanie się do mózgu, zakażenie nim może być śmiertelne, ponieważ wywołuje zapalenie opon mózgowych, zapalenie mózgu czy inne choroby tego organu.

W grupie największego ryzyka zachorowania na gorączkę Zachodniego Nilu są osoby w podeszłym wieku, chore na cukrzycę oraz te, które w przeszłości były poddane przeszczepom organów.

Na obszarach, gdzie ryzyko zakażeniem wzrasta, zaleca się stosowanie środków odstraszających owady, noszenie długich spodni i ubrań w jasnych kolorach oraz by o wschodzie i zachodzie słońca pozostawać wewnątrz budynków.