Stomatolodzy mogą wyczuwać woń strachu pacjenta, przez co wzrasta prawdopodobieństwo popełnienia błędu.

By sprawdzić, czy zapach ciała może sygnalizować czyjś lęk w realistycznych warunkach, zespół Valentiny Parmy ze Scuola Internazionale Superiore di Studi Avanzati (SISSA) w Trieście poprosił grupę 24 studentów stomatologii o 2 koszulki. Jedna miała być noszona podczas stresującego egzaminu, druga podczas wykładu.

Później T-shirty potraktowano związkiem maskującym woń ciała – eugenolem (przez to świadomie nie dało się jej wyczuć). Gdy ubrania dano innej grupie 24 studentów, mówili oni, że nie potrafią odróżnić garderoby noszonej w warunkach stresowych i w stanie rozluźnienia.

Następnie T-shirty włożono na manekiny, na których studenci III roku mieli przeprowadzić 3 zabiegi. Podczas pracy byli wystawiani na zamaskowany zapach przestraszonego ciała, zamaskowany zapach zrelaksowanej osoby lub na woń czystego eugenolu. Każdorazowo wykonanie było oceniane przez fachowca. Okazało się, że ludzie wypadali znacząco gorzej, gdy „leczyli” manekiny ubrane w koszulki noszone podczas stresującego egzaminu. Wśród błędów wymieniano m.in. zwiększone ryzyko uszkodzenia sąsiedniego zęba.

Parma uważa, że woń strachu wyzwala tę samą emocję u osób, które ją podświadomie odbierają. Włoszka podkreśla, że fenomen ten może występować także w innych sytuacjach. Wg niej, siedzenie podczas egzaminu w pobliżu szczególnie nerwowej osoby oddziałuje niekiedy na stopnie innych. Specjalistka wspomina też o wpływie woni szefa i kolegów/koleżanek na wyniki osiągane w pracy.

Autorzy publikacji z pisma Chemical Senses nie wiedzą, czy w pełni wykształceni, doświadczeni stomatolodzy także reagują na woń ciała, stąd plany na kolejne badania. Jeśli się okaże, że tak, Włosi uważają, że lekarzy powinno się uświadamiać odnośnie do istnienia takiego zjawiska.