252 loty zostały odwołane we wtorek w Europie z powodu przejścia chmury pyłów powstałej na skutek erupcji wulkanu Grimsvotn na Islandii – poinformowała Eurocontrol europejska agencja nadzorująca ruch lotniczy. Chmura pyłu dotarła nad zachodnią Norwegię i Danię wstrzymując ruch lotniczy w części Norwegii i powodując opóźnienia w Kopenhadze. Utrudnienia są także w Szkocji, gdzie na lotniskach utknęły tysiące pasażerów. Z powodu chmury z Polski na razie nie odleciały do Glasgow 2 samoloty (jeden z Gdańska i jeden z Warszawy).
Według Eurocontrol w sumie we wtorek może zostać odwołanych do 500 lotów komercyjnych w Irlandii Północnej, Szkocji i niektórych państwach skandynawskich. O tej porze roku w Europie odbywa się przeciętnie 30 tys. lotów dziennie.

Wcześniej brytyjska Państwowa Służba Ruchu Lotniczego (NATS) poinformowała, że chmura pyłu wulkanicznego ma przejść nad Szkocją we wtorek między godz. 7 a 13 czasu lokalnego (godz. 8-14 czasu polskiego).

Zamęt na niebie

Pył wulkaniczny powoduje coraz większy zamęt w ruchu lotniczym. W ślad za holenderskim przewoźnikiem KLM, który zakomunikował w poniedziałek późnym wieczorem, że zawiesza loty do i z Aberdeen, Glasgow i Edynburga (Szkocja) i Newcastle (północna Anglia), British Airways poinformowały o zawieszeniu wszelkich połączeń między Londynem i Szkocją do godz. 14.00 czasu GMT (16.00 czasu polskiego).

Z kolei norweski operator lotnisk Avinor poinformował, że chmura pyłu z wulkanu Grimsvotn już zakłóciła ruch na lotniskach Stavanger i Karmoey, a w dalszej części dnia ma się przesunąć nad południową Norwegię.

Władze duńskie podały, że zamknięto fragment przestrzeni powietrznej w północno-zachodniej Danii. Nie ma tam lotnisk, ale pył wulkaniczny już spowodował opóźnienia i odwołanie niektórych lotów na lotnisku w Kopenhadze.

Z Polski jak na razie nie odleciał samolot z Gdańska-Rebiechowa do Glasgow. Wylot miał być od godz. 06:05. Pasażerowie zmienili rezerwację lub otrzymali zwrot pieniędzy za bilet. Na razie nie wiadomo kiedy odbędzie się przełożony lot. Drugi odwołany lot z Polski miał się odbyć z Warszawy.

Loty zawieszone

Podobnie postąpili tani przewoźnicy w Europie. EasyJet zawiesił loty do i z Edynburga, Glasgow, Inverness i Aberdeen między godz. 5.00 i 9.00 czasu GMT. Przewoźnik Flybe zawiesił loty do i z Aberdeen i Inverness a mający swoją bazę w Glasgow Loganair odwołał 36 połączeń. Eastern Airways poinformowały, że zawieszają we wtorek wszelkie loty do i z przestrzeni powietrznej Szkocji.

Groźba dalszych zakłóceń skłoniła prezydenta USA Baracka Obamę do przyspieszenia odlotu z Republiki Irlandzkiej do Londynu. Air Force One wylądował na londyńskim lotnisku Stansted w poniedziałek wieczorem, a nie – jak planowano – we wtorek rano.

Uda się uniknąć chaosu?

Szef brytyjskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego (CAA) Andrew Haines wyraził nadzieję, że uda się uniknąć chaosu podobnego do tego z ubiegłego roku po wybuchu islandzkiego wulkanu Eyjafjoell, ponieważ jest teraz lepsza aparatura pomiarowa i lepsza współpraca z liniami lotniczymi. – Wiemy też o wiele więcej na temat wulkanów i usprawniliśmy model działania – podkreślił Haines. – Nadal jednak jesteśmy zależni od pogody i wulkanu – to są dwie niewiadome – dodał.

Trudno przewidzieć szlak chmury

Według najnowszych prognoz meteo, chmura pyłu dotrze do północnej i zachodniej Szkocji w nocy z poniedziałku na wtorek, a we wtorek nad ranem obejmie część terytorium Irlandii Północnej. Nie oczekuje się jednak istotnego zanieczyszczenia przestrzeni powietrznej nad Anglią. Dalszy szlak przemieszczania się chmury pyłu jest obecnie trudny do przewidzenia ponieważ jest on zależny od kierunku wiatru, który zmienia się bardzo szybko.

Wiadomo jednak, że najbardziej zagrożona jest niższa część troposfery, gdzie zagęszczenie pyłów wulkanicznych jest największe. Co prawda większość samolotów cywilnych lata ponad tą wysokością, problemem jest jednak start i lądowanie. W ciągu 8 godzin chmura powinna znaleźć się nad Danią i południową częścią Szwecji i Norwegii. W ciągu 3 tygodni chmura przykryje większość Europy północnej, a w jej strefie znajdzie się także północna część Polski. Służby meteorologiczne cały czas nadzorują ruchy pyłów, gdyż sytuacja może ulec zmianie w każdej chwili.

Źródło: tvn24.pl ant, jak/fac//mat/k

Polecane: