Kleszcze są odpowiedzialne za przenoszenie patogenów, które wywołują liczne choroby. Ich lista jest bardzo długa i znajdują się na niej choroby, których śmiertelność jest wyższa niż w przypadku zakażenia wirusami, które dziesiątkowały ludzkość.

W ciągu ostatnich 17 lat ludzkość walczyła z wirusami takimi, jak SARS, Ebola, MERS czy Zika. Wydają się one pojawiać znikąd i szybko dewastują naszą populację. Jedyną zależnością jest fakt, że prawie zawsze najpierw pojawiają się one u zwierząt, a potem przenoszone są na ludzi. Kilka pasożytów jest naprawdę dobrych w przeskakiwaniu ze zwierzęcia na człowieka. Jak opisuje na łamach „Guardiana” Mackenzie Kwak, parazytolog z National University of Singapore, jednym z nich jest kleszcz.

 

Wzrosło zagrożenie kleszczami

Zmieniające się struktury ekosystemów przyczyniły się do tego, że kleszcze bardzo zacieśniły swoje więzi z ludźmi. Możliwe, że jest to związane z karczowaniem coraz większych terenów, co zmusiło dziką zwierzynę do przeniesienia się bliżej ludzkich osad. Razem z nimi przeniosły się kleszcze oraz choroby, które przenoszą. Także w związku z gwałtownym rozwojem komunikacji granice geograficzne przestały być dla kleszczy przeszkodą i umożliwiły im rozwój w nowych siedliskach.

W skrócie nasze manipulacje środowiskowe przygotowały świetne podłoże dla kolejnej plagi chorób, która będzie napędzana przez kleszcze. Mogą one przenosić niezwykle szeroką gamę ludzkich patogenów, w tym bakterii, wirusów i pierwotniaków. W obrębie długiej listy dolegliwości spowodowanych przez kleszcze, wyróżnia się kilka niebezpiecznych chorób.

 

Nie tylko borelioza

Podczas gdy rozpoznanie boreliozy doprowadziło do dokładniejszego zbadania bakterii, która ją powoduje, oraz częstszych badań u pacjentów, to jej rozgłos przyćmił inne równie groźne choroby. Mowa tu na przykład o grupie chorób nazwanej riketsjozami, która powoduje tyfus plamisty, gorączkę Q, czy gorączkę plamistą. Są to infekcje wywołane przez grupę bakterii o nazwie riketsje, które rozproszone są po całym świecie. Niestety riketsjozy często wykazują objawy podobne do boreliozy. Należą do nich między innymi wysypki, ból stawów i mięśni oraz zmęczenie. Chociaż zgony występują rzadko, to gdy choroba jest nieprawidłowo rozpoznana i źle leczona, może doprowadzić nawet do śmierci.

 

Słabo poznana babeszjoza

Babeszjoza to kolejna na liście choroba przenoszona przez kleszcze, którą wywołuje pierwotniak Babesia – gatunek powiązany z drobnoustrojem wywołującym malarię. Choroba rzadko jest badana przez lekarzy, a dokładna ilość zakażonych na świecie nie jest znana. Efekty tej choroby mogą być bardzo różnorodne. Około jedna czwarta zarażonych osób dorosłych nie wykazuje żadnych objawów, podczas gdy niektórzy w jej wyniku umierają. W rzeczywistości choroba ta jest nadal słabo poznana u ludzi, co związane jest z tym, że objawy mogą mieć bardzo szeroki zakres i często obejmują gorączkę, zmęczenie, niedokrwistość i nudności – czyli wszystkie typowe cechy innych chorób.

 

Groźniejsza niż Ebola i dżuma

Gorączka krwotoczna krymsko-kongijska jest prawdopodobnie najbardziej przerażającą chorobą przenoszoną przez kleszcze, ponieważ jak dotąd nie istnieje metoda jej leczenia, a śmiertelność może dochodzić aż do 40 procent wśród zakażonych. To podobny wynik jak w przypadku nieleczonych przypadków Eboli lub dżumy. Światowa Organizacja Zdrowia uważa, że wirus powodujący tę chorobę niesie duże niebezpieczeństwo wywołania epidemii. W związku z tym skierowano znaczne fundusze na badania nad nim. Jednak do chwili obecnej żadne leczenie nie zostało opracowane. Nosicielem tego wirusa są zwierzęta gospodarcze, np.owce i bydło. W połączeniu z coraz większą ekspansją kleszczy, wysoce prawdopodobne jest rozprzestrzenienie się tego wirusa w Europie.

Śmiertelny wirus w Azji

Odkrycie w 2009 roku wirusa SFTS wywołało powszechny strach w dużej części Azji. Szczególnie źle jest w Japonii, gdzie od 2013 zmarło na niego 57 osób. Objawy choroby mogą się mieć różne nasilenie –  od stosunkowo łagodnego, jak gorączka i biegunka, po ciężkie, które mogą skutkować niewydolnością wielu narządów. Fakt, że choroba jest słabo poznana, utrudnia przewidywanie i kontrolę jej rozprzestrzeniania się. Wiadomo, że wirus jest przenoszony przez co najmniej dwa kosmopolityczne gatunki kleszczy, które rozprzestrzeniają się na całym świecie od Wielkiej Brytanii, przez USA, a nawet Australię. Żeby tego było mało choroba zazwyczaj dostaje się do ludzi przez kleszcza, ale stamtąd może rozprzestrzenić się również na inne osoby lub ich zwierzęta.

Kleszcze stają się coraz bardziej wszechobecne i niebezpieczne, mając coraz większy kontakt z człowiekiem. Musimy być gotowi na to, że następny kryzys zdrowia publicznego może pochodzić od naszych domowych zwierząt, a nie z odległej, równikowej dżungli w Afryce lub Azji.