Nawet 400 zdjęć Ziemi dziennie będzie dostarczał wystrzelony w poniedziałek na orbitę satelita Landsat 8. To najnowsze i najbardziej zaawansowane „dziecko” działającego już ponad 40 lat programu Landsat prowadzonego przez NASA. Pozwala on dokładnie śledzić różne procesy zachodzące na Ziemi – naturalne zjawiska, katastrofy, skutki zmian klimatycznych czy działalności człowieka.

Ósmy i najbardziej zaawansowany satelita programu Landsat wzleciał w niebo na rakiecie Atlas 5 w poniedziałek o godz. 19.02 polskiego czasu z bazy sił powietrznych Vandenberg w Kalifornii. Będzie się poruszał po orbicie liczącej 705 km.

 

Dołączy do działającego od 14 lat w ramach tej samej misji satelity Landsat 7, który pracuje sam, od kiedy z końcem 2012 r. misję zakończył Landsat 5.

Satelita, który kosztował NASA 85 mln dol., ma okrążać Ziemię co 99 minut, dostarczając do stacji naziemnych w Dakocie Południowej, na Alasce i w Norwegii około 400 zdjęć dziennie. Jest w stanie rejestrować na nich szczegóły krajobrazu z dokładnością do obiektów o wielkości ok. połowy boiska piłkarskiego.

Obserwuje zmiany i zagrożenia

Fotografie dokumentują różne zachodzące na Ziemi procesy – zjawiska naturalne, skutki zmian klimatycznych (np. topnienie lodowców), skalę różnych katastrof (np. powodzi, wybuchów wulkanów), skutki działalności człowieka.

 

Są rozpowszechniane nieodpłatnie. Różne instytucje rządowe i samorządowe z całego świata wykorzystują je do monitorowania upraw, śledzenia linii wybrzeża, topnienia lodowców, a także skutków powodzi, pożarów, naturalnych katastrof czy skutków globalnego ocieplenia.

Do komercyjnych klientów Landsatu należy m.in. firma Google, która używa pochodzących z niego zdjęć w swoim popularnym programie Google Earth. Korzysta z nich także branża ubezpieczeniowa, oceniając m.in. ryzyko związane z naturalnymi pożarami i stratami plonów.

Na pierwszym zdjęciu było Dallas

Program Landsat w lipcu 2012 r. skończył 40 lat. Początkowo działał pod nazwą ERTS – Earth Resources Technology Satellite. Nazwa Landsat została nadana po sukcesie pierwszego satelity tej serii: ERTS 1 (ERTS A). 23 lipca 1972 roku został wystrzelony z bazy amerykańskich sił powietrznych w Vandenberg w Kalifornii na rakiecie Delta 900. Pierwszy obraz z orbity dotarł na Ziemię dwa dni później, 25 lipca. Pokazywał rejon miasta Dallas w stanie Teksas.

Program okazał się wielkim sukcesem. Przez 40 lat instrumenty umieszczone na należących do niego satelitach zrobiły ponad trzy miliony zdjęć powierzchni Ziemi. Są one archiwizowane w Stanach Zjednoczonych i ośrodkach odbioru uczestniczących w programie.

– LDCM (Landsat Data Continuity Mission) będzie nadal opisywać wpływ działalności człowieka na Ziemię i wpływ Ziemi na ludzkość, istotny dla zamieszkujących naszą planetę 7 miliardów ludzi – powiedział kierujący projektem Ken Schwer na konferencji po wystrzeleniu najnowszego satelity.

 

Źródło: Reuters, tm

Polecane:

Malezyjskie miasta zostają wyspami
USA - Na Uniwersytecie Stanforda powstał pierwszy komputer z nanorurek węglowych, czyli cylindrów zb...
Polska - Jako pierwsi na świecie mamy już produkcję grafenu na skalę przemysłową
Bejrut, Liban - Saudyjski książę ustanowił rekord Libanu w przemycie narkotyków
Baterie litowo-jonowe będą wkrótce skutecznie zabezpieczane przez przegrzaniem się i eksplozją
Fidżi - Zbliża się potężny cyklon, w porywach wiatr wieje z prędkością 325 km/h, cyklon ten może oka...
Zaobserwowano dziwny, a zarazem ciekawy sposób pozbycia się kamieni nerkowych, duże przeciążenia i d...
USA - W jaskini w Nowym Meksyku znaleziono bakterię, która była odizolowana od świata przez 4 milion...
Google przypadkiem wyłączyło na 4 godziny dostęp do internetu 8 milionom Japończyków i 500 tysiącom ...