Dane większości użytkowników zostały pobrane za pomocą narzędzi, które umożliwiały wyszukiwanie użytkowników za pomocą e-maila i numeru telefonu. Facebook już wyłączył tę funkcję. Portal przeprosił też za przechowywanie usuniętych przez użytkowników filmów i zdjęć.

oświadczeniu na stronie firmy, dyrektor techniczny Facebooka Mike Schroepfer opublikował informacje na temat zarządzania danymi osobowymi użytkowników przez serwis społecznościowy. Z audytu wynika między innymi, że osoby niezwiązane z Facebookiem w zautomatyzowany sposób zdobywały informacje o użytkownikach portalu. W tym celu wykorzystywały wcześniej zdobyte adresy e-mail i numery telefonów, co pozwalało zbierać dane z profili. Portal wyłączył już tę funkcję, jednak przyznał, że przypadki wykorzystania tej funkcji były powszechne.

Schroepfer odniósł się też do pobierania listy połączeń i wiadomości SMS przez aplikacje Messenger i Facebook Lite na Androida. Zapewnił, że firma upewniła się, że aplikacje nie zbierają treści wysyłanych wiadomości. Jednocześnie Facebook usunie ze swoich serwerów wszystkie wpisy starsze niż rok. Potwierdzałoby to informacje o tym, że starsze wersje aplikacji pobierały więcej danych nie informując o tym wprost użytkowników. Według portalu rejestr połączeń i wysłane wiadomości służyły jedynie do wyświetlania rozmówców na samej górze czatu Facebooka.

W wyniku audytu Facebook zablokował wiele aplikacji, które zbierały dane w nieuprawniony sposób (fot. Facebook)

Serwis społecznościowy nie będzie też pozwalał zewnętrznym aplikacjom pytać użytkowników o zgodę na dostęp do takich danych jak poglądy polityczne, religia, stan cywilny, lista znajomych, wykształcenie i historię zatrudnienia, a także o aktywność fizyczną. Aplikacje nie dowiedzą się też nic na temat tego jakie książki i wiadomości czytają użytkownicy Facebooka, jakie oglądają filmy i jakie gry ich interesują. Te informacje są na tyle szczegółowe, że można bez problemu sprofilować każdą osobę na świecie, co wykorzystała między innymi firma Cambridge Analytica w ponad 100 kampaniach wyborczych na całym świecie.

Okazuje się, że wyciek dotyczy zdecydowanie większej liczby kont niż wynikało z dotychczasowych informacji (graf. Facebook)

Okazało się również, że CA zebrała dane o zdecydowanie większej liczbie użytkowników Facebooka niż wcześniej informowano. Według portalu, CA pozyskała informacje łącznie o 87 milionach osób, głównie ze Stanów Zjednoczonych (70 milionów). Spośród nich tylko około 270 tysięcy wyraziło zgodę w aplikacji. Resztę danych firma zebrała za pomocą udostępnionej książki kontaktowej z kont znajomych użytkowników programu.

 

 

 

 

 

Źródło: chip