Obecność narkotyków i ich metabolitów w rzekach jest nowym i rosnącym rodzajem zagrożenia dla środowiska naturalnego. Naraża to na niebezpieczeństwo już i tak krytycznie zagrożony gatunek węgorza europejskiego.

Krytycznie zagrożone węgorze europejskie narażone są na kontakt z kokainą – wynika z badania opublikowanego w „Science of The Total Environment” przez naukowców z Uniwersytetu Neapolitańskiego.

Węgorz europejski zamieszkuje rzeki i jeziora Europy Zachodniej i Środkowej. Migruje do oceanu, aby się rozmnażać, a następnie podąża z powrotem w głąb lądu. Ten cykl się powtarza. W ostatnich dziesięcioleciach ich liczba gwałtownie spadła. Wynika to z połączenia takich czynników, jak toksyczne zanieczyszczenia, przełowienie, pasożyty, zmiany klimatyczne i zapory wodne.

Do wymienionych czynników trzeba dodać też kokainę. Jej poziom w rzekach jest co prawda niski, ale węgorze podczas kontaktu z tym narkotykiem doznają nieodwracalnych uszkodzeń fizjologicznych, które mogą zagrażać przyszłości całego gatunku.

W badaniu z 2009 r. zmierzono poziom kokainy w belgijskich rzekach i w oczyszczalniach ścieków. Okazało się, że w litrze wody możne znajdować się od 1 do 753 nanogramów tego związku. Główny metabolit kokainy – benzoiloekgonina występuje w wodzie w wartościach od 1 do 2258 nanogramów na litr. Naukowcy podkreślają, że podobna sytuacja występuje również w innych regionach Europy.

Naukowcy już wcześniej odkryli, że kokaina może gromadzić się w ciele węgorza i wpływać na jego skórę oraz poziom hormonów. Jednak by ocenić wpływ kokainy na środowisko słodkowodne, włoscy naukowcy zbadali w tym celu 150 dorosłych węgorzy.

Niektóre osobniki trzymane były w zbiornikach zawierających 20 nanogramów kokainy na litr. Część osobników była trzymana, jako grupa kontrolna. Eksperyment trwał 50 dni.

Doświadczenie pokazało, że węgorze trzymane w zbiornikach z wodą z kokainą doznają poważnego uszkodzenia mięśni szkieletowych. Badacze zaobserwowali też, że osobniki te stawały się nadpobudliwe. Nic dziwnego, kokaina jest znanym stymulantem.

Badacze odkryli też nagromadzenie narkotyku w mózgu, mięśniach, skrzelach i innych tkankach węgorzy. Nastąpił też rozpad tkanki mięśniowej, a nieodwracalne uszkodzenie mięśni może utrudnić węgorzom migrację, która nierzadko liczy tysiące kilometrów. Tym samym węgorze mogą przestać się rozmnażać.

Fot. Science of the Total Environment

„Badanie pokazuje, że nawet niskie stężenie kokainy w środowisku powoduje poważne uszkodzenia morfologii i fizjologii mięśni szkieletowych węgorza, potwierdzając jej szkodliwy wpływ Potencjalnie wpływa to na przetrwanie tego gatunku” – napisali autorzy w publikacji.

Narkotyki trafiają do wód poprzez nieefektywne usuwanie ich w oczyszczalniach ścieków. Badacze szacują, że usuwanych jest tylko 50 proc. narkotyków z wody. Sytuacja ta nie występuje wyłącznie w Europie. Na całym świecie w rzekach można znaleźć śladowe ilości narkotyków. Mogą one zaszkodzić zwierzętom zamieszkującym te środowiska. Ale nie chodzi tutaj tylko o nielegalne narkotyki. W rzekach można znaleźć ślady antybiotyków, hormonów, sterydów czy środków antykoncepcyjnych.

Inne badania wykazały, że środki antykoncepcyjne zmniejszały populacje ryb w jeziorach, a leki antydepresyjne sprawiały, że szpaki przestawały karmić swoje potomstwo. Naukowcy wskazują, żeby zapobiec przedostawaniu się farmaceutyków do wód, trzeba zainwestować w infrastrukturę i ulepszyć oczyszczalnie.

 

 

 

 

Źródło: Science Alert, DziennikNaukowy