Komórki macierzyste mogą pomóc nam uratować niemal utracony już ząb. Naukowcy z Tufts University School of Dental Medicine (TUSDM) obiecują nowatorską metodę, która pozwoli po leczeniu kanałowym odbudować miazgę zęba. Na łamach czasopisma “Journal of Dental Research” opisują wyniki badań na szczurach, które potwierdzają, że komórki macierzyste zawieszone w kolagenie mogą przywrócić zębom ich naturalne funkcje.

Doskonale znamy ten scenariusz, zaniedbany ubytek, odsłonięcie miazgi zęba, infekcja, nieznośny ból i diagnoza – konieczność leczenia kanałowego. W szczęśliwym przypadku po leczeniu martwy ząb udaje się zachować, w gorszej sytuacji konieczne jest jego usunięcie. Badacze z Tufts University dają nadzieję na jeszcze inną opcję.

Leczenie kanałowe praktycznie zabija żywy ząb. Z czasem wysycha on, staje się łamliwy, podatny na uszkodzenia. Często mimo wszystko trzeba go potem usunąć i zastąpić protezą – mówi współautorka pracy prof. Pamela Yelick z TUSDM – Nasza metoda sugeruje, że możliwe jest inne podejście, którego celem jest pełna odbudowa uszkodzonego zęba tak, by pozostał żywy i mógł funkcjonować, jak każdy inny zdrowy ząb.

Yelick wraz ze współpracownikami wykorzystała popularny i bezpieczny hydrożel GelMA jako szkielet do odtwarzania miazgi w wysterylizowanych kanałach ludzkich zębów. Do żelu dodawano komórki macierzyste pobrane z wyrwanych zębów mądrości i komórki nabłonka, które miały przyspieszyć ich wzrost. Tak przygotowane zęby implantowano w organizmie gryzoni na czas do ośmiu tygodni.

Okazało się, że w pustych pierwotnie kanałach zębowych już po dwóch tygodniach pojawiała się podobna do miazgi tkanka, po czterech tygodniach formowały się naczynia krwionośne. Po ośmiu tygodniach miazga wypełniała już całą dostępną przestrzeń zęba, a w krew zaopatrywała ją dobrze rozwinięta sieć naczyń krwionośnych. Miazga była też dobrze połączona z dentyną, podstawową tkanką zęba. Nie obserwowano przy tym żadnych objawów procesu zapalnego, co potwierdzało, że użycie GelMA było dobrym pomysłem.

Kontrolne eksperymenty, gdy implantowano zęby z pustym korzeniem lub wypełnione hydrożelem, ale bez komórek macierzystych, nie przynosiły podobnych wyników, wzrost tkanki był mniejszy, tworzenie naczyń krwionośnych nieregularne, praktycznie nie dochodziło do połączenia miazgi z dentyną.

Autorzy pracy przyznają, że badali tylko nie w pełni kompletne zęby, nie analizowali też jeszcze możliwości tworzenia się w tych zębach włókien nerwowych, twierdzą jednak, że ich metoda może dać podstawy nowej techniki przywracania zębom pełnej sprawności. Nasza praca jest wciąż na wczesnym etapie – przyznaje prof. Yelick – Jesteśmy jednak podekscytowani szansą na to, że w przyszłości będzie można dać pacjentom możliwość regeneracji własnych zębów.

 

Źródło: rmf24

Polecane: