Przeciągające się fale upałów, coraz dłuższe okresy bez opadów, przerywane ulewami i nawałnicami, większe ryzyko pożarów. To i znacznie więcej grozi Polsce w najbliższych latach w związku z ociepleniem klimatu. Rządowi eksperci przygotowali projekt dokumentu „Polityka Ekologiczna Państwa 2030”, w którym stawiają diagnozę zagrożeń.

Klimatyczny Bilans Wodny za okres 21 lipca-20 września (IUNG)

Na związane z ociepleniem klimatu zagrożenia zwraca uwagę opublikowany kilka dni temu raport oenzetowskiego Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu (IPCC). Należy dążyć do ograniczenia globalnego wzrostu temperatury do 1,5 stopnia do końca wieku – podkreślają eksperci.

W listopadzie Komisja Europejska przedstawi długoterminową strategię dotyczącą redukcji gazów cieplarnianych, w której uwzględni wnioski IPCC. Ma to być kompleksowa wizja modernizacji gospodarki, przemysłu i sektora finansowego – zapewnili w poniedziałek komisarze do spraw zmian klimatycznych i nauki

Co grozi Polsce?

Konsekwencje, jakie w wyniku zmian klimatycznych mogą czekać Polskę, wyliczają autorzy projektu „Polityka Ekologiczna Państwa 2030” (PEP), przygotowanego we wrześniu w Ministerstwie Środowiska. Dokument określający politykę ekologiczną ma zostać przyjęty przez Radę Ministrów prawdopodobnie w 2019 roku.

 

ZOBACZ PROJEKT PEP.

W skali globalnej zmiany klimatyczne – zdaniem polskich ekspertów – „będą ograniczały dostępność żywności, wody pitnej oraz energii, zwiększając tym samym konkurencję o zasoby i migrację ludności z terenów zagrożonych (na przykład państwa wyspiarskie) w rejony bezpieczniejsze”.

Zmiany te – dodają autorzy PEP – także w Polsce „w najbliższych latach (…) mogą stać się coraz bardziej odczuwalne”.

Wśród najważniejszych zagrożeń dla naszego rejonu Europy wyliczają: częstsze ekstremalne wartości temperatury, zwiększoną intensywność opadów, wzrost częstotliwości i intensywności wichur, a także częstsze występowanie susz i zwiększone ryzyko pożarów lasów.

Poniższe tabele przedstawiają ocenione przez marszałków poszczególnych województw narażenie na dane czynniki środowiskowe w skali 1-5

Ocena występowania zagrożeń według marszałków województw (Ministerstwo Środowiska)

Ocena występowania zagrożeń według marszałków województw (Ministerstwo Środowiska)

Zmiany hydrologiczne i susze

Wraz ze zmianami klimatycznymi, w Polsce będą występować coraz dłuższe okresy bez opadów, przerywane gwałtownymi i nawalnymi opadami. Zasoby wodne w Polsce są ubogie i nie cechują się stałością – zmieniają się w czasie i są różne na różnych terenach. „Na 3/4 powierzchni kraju występują okresowo deficyty wody. Najczęściej i w największym stopniu dotykają one terenów Wielkopolski, Mazowsza i Kujaw” – zaznaczono w PEP.

Może obniżyć się poziom wód gruntowych, co wpłynie negatywnie na tereny podmokłe, zbiorniki wodne i różnorodność biologiczną. Zmiany będzie widać również zimą, kiedy to skróci się czas zalegania i zmniejszy grubość pokrywy śnieżnej oraz nasili się parowanie.

Według PEP województwo łódzkie stanie się zagrożone silnym pustynnieniem, ale równocześnie powodziami w dolinach największych rzek regionu. Poważne narażone na suszę jest województwo kujawsko-pomorskie, a zwłaszcza Kujawy, Pojezierze Dobrzyńskie i Pojezierze Chełmińskie.

Susza w Polsce (Maciej Zieliński/PAP/IMGW)

Częstsze ekstremalne zjawiska – ulewy i wichury

„Coraz częściej będzie można zaobserwować silne wiatry, a nawet towarzyszące im incydentalne trąby powietrzne i wyładowania atmosferyczne, które mogą znacząco wpłynąć m.in. na rolnictwo, budownictwo oraz infrastrukturę energetyczną i transportową” – podkreślono w PEP.

Ryzyko występowania porywistych wiatrów i ulew określono dla województw lubuskiego i pomorskiego, szczególnie na obszarach zurbanizowanych.

Konsekwencje ekstremalnych zjawisk są długoterminowe. Wpływają między innymi na turystykę, przemysł drzewny czy gospodarkę leśną. „Przywrócenie tych obszarów do stanu sprzed nawałnicy zajmie wiele lat” – podkreślono.

Jako przykład można wymienić noc z 11 na 12 sierpnia ubiegłego roku, kiedy wiatr osiągał porywy do 150 kilometrów na godzinę. Jednego dnia zginęło sześć osób. Do tragedii doszło w Suszku, gdzie w wyniku wichury setki drzew spadły na obóz harcerski.

Wzrost ryzyka występowania silnego wiatru ma dotyczyć również województwa podkarpackiego.

Nawalne deszcze zagrażają również środkowej Polsce. Zwłaszcza aglomeracjom i średnim miastom województwa mazowieckiego.

 

Powodzie i zalania

„Podstawowe znaczenie będą miały ulewne deszcze niosące ryzyko powodzi i podtopień lub osuwisk – głównie na obszarach górskich i wyżynnych, ale także na zboczach dolin rzecznych i na klifach wzdłuż brzegu morskiego” – wskazali autorzy PEP.

Na powodzie narażone są zwłaszcza województwa opolskie i podkarpackie. W pierwszym wymienia się szczególnie tereny inwestycyjne i duże miasta w dolinach rzecznych Odry i Nysy Kłodzkiej. W Podkarpackiem wskazuje się obszary w dolinach rzek takich jak: Wisła, Wisłok, Wisłoka, San, Łęg, Trześniówka, Jasiołka i Ropa, a także w dolinach mniejszych rzek.

W związku z przewidywanym wzrostem intensywności oraz częstszym występowaniem sztormów na Bałtyku, na Wybrzeżu zwiększy się erozja, co może „spowodować zwiększenie zagrożenia powodziowego od strony morza”.

Fale upałów i wyspy ciepła

„Scenariusze klimatyczne dla Polski pokazują, że najpowszechniejszymi zjawiskami pogodowymi w kolejnym dziesięcioleciu będą fale upałów z tendencją do wydłużania czasu ich występowania” – wskazano w PEP. Jako najbardziej narażone na fale upałów wskazano województwa: mazowieckie (zwłaszcza aglomeracje), opolskiedolnośląskie (szczególnie obszary nizinne) i śląskie.

Inne zagrożenia bezpośrednio związane ze zmianami klimatycznymi to także „zwiększenie zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi w wyniku stresu termicznego i zanieczyszczeń powietrza, większe zapotrzebowanie na energię elektryczną w porze letniej, zmniejszenie możliwości chłodzenia elektrowni cieplnych, czego skutkiem będzie przykładowo spadek ich mocy produkcyjnej i przeciążenie sieci energetycznej” – czytamy w raporcie.

Związane z upałami są również tak zwane wyspy ciepła. Są to obszary, które charakteryzują się różnicą temperatury powietrza między samą wyspą a jej otoczeniem, czyli zazwyczaj terenem niezabudowanym. Wskazuje się tutaj aglomeracje województw: mazowieckiego, zachodniopomorskiego, dolnośląskiego, świętokrzyskiego i śląskiego.

 

Ruchy masowe

Ruchami masowymi (czyli np. osuwiskami) zagrożone jest zwłaszcza województwo małopolskie. Wpływają na to: budowa geologiczna, ukształtowanie terenu, warunki hydrologiczne i hydrogeologiczne, nadmierne opady deszczu oraz działalność człowieka.

Jak wskazano w PEP, większość osuwisk występuje na południu województwa, na obszarach górskich i podgórskich (w obrębie Karpat Zewnętrznych). Zwiększenie intensywności między innymi opadów może wpływać na zwiększenie częstości występowania tych zjawisk.

 

Różnorodność biologiczna

Zmiany klimatu wpływają negatywnie na rośliny i zwierzęta, które nie nadążają z adaptacją do zachodzących przekształceń środowiska i warunków klimatycznych. Wiele z gatunków decyduje się na migracje: na północ – w ucieczce przed wysoką temperaturą i na zachód – w poszukiwaniu bardziej wilgotnego środowiska. Zmiany mogą osłabić również kondycję drzewostanu, co według PEP ma dotyczyć głównie województw śląskiego i pomorskiego.

„Zmiany klimatu znacząco będą wpływały na stan różnorodności biologicznej, ponieważ wpływają one na zasięg występowania gatunków, w tym obcych gatunków inwazyjnych, ich cykle rozrodcze, okresy wegetacji i interakcje ze środowiskiem. Różnorodność biologiczna pod wpływem tych zmian ulega stopniowym przekształceniom” – wskazano w PEP.

Według autorów strategii, najbardziej narażone na zmiany klimatu będą ekosystemy górskie. „Szacuje się, że na tych obszarach w Polsce, w związku ze zmianami klimatu, wyginięciem zagrożone jest 60 procent gatunków” – podkreślono.

„Zagrożone degradacją cennych zasobów przyrodniczych są w szczególności tereny województwa opolskiegolubelskiegoświętokrzyskiego oraz poddawane presji ze strony przemysłu wydobywczego, infrastruktury i urbanizacji tereny województwa dolnośląskiego” – wymieniono w PEP.

 

Eutrofizacja wód

Do niepokojących konsekwencji zmian klimatycznych zalicza się również eutrofizację (przenawożenie) wód śródlądowych, przejściowych i przybrzeżnych. Dotyczy to także tych zasobów, z których pozyskuje się wodę pitną.

„Bardzo wysokie zagrożenie ryzykiem eutrofizacji wód śródlądowych zidentyfikowano w województwie pomorskim i zachodniopomorskim. Poważne zagrożenie eutrofizacją występuje również na terenach województwa warmińsko-mazurskiego” – wymieniono w PEP.

 

Szkodliwy wpływ na zdrowie

„Najlepiej znane czynniki mające wpływ na zdrowie są związane z zanieczyszczeniem powietrza, niską jakością wody i niedostatecznymi warunkami sanitarnymi. Relatywnie nowym problemem z zakresu ochrony środowiska i zdrowia jest hałas i oddziaływanie pól elektromagnetycznych. Zmiany klimatu, zmniejszanie się stratosferycznej powłoki ozonowej oraz degradacja gleb mogą również mieć wpływ na zdrowie człowieka” – zaznaczyli autorzy PEP.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oszacowała, że 15-20 procent zgonów w 53 państwach europejskich spowodowały czynniki stresogenne związane ze środowiskiem.

„W 41 miastach uznano, że zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców są najbardziej narażone na negatywne skutki ekstremalnych zjawisk klimatycznych, m.in. ze względu na wzrost ryzyka nasilenia się chorób układu krążenia czy układu oddechowego. W 36 miastach uznano, że wzrost intensywności zagrożeń – opadów deszczu, ekstremalnych temperatur, nawałnic czy powodzi – może zakłócić funkcjonowanie transportu” – podkreślili autorzy PEP.

 

Niebezpieczne zanieczyszczenie powietrza

Jednym z ważniejszych aspektów mających wpływ na zdrowie człowieka jest zanieczyszczenie powietrza. Statystyki dotyczące Polski są co najmniej niepokojące. W 2015 roku w 87 procentach stref, w których dokonuje się pomiarów jakości powietrza, jej normy były przekroczone. W 2016 roku dotyczyło to 76 procent stref.

Według cytowanych w PEP danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) „do 2050 r. poziom zanieczyszczenia powietrza w miastach ma stać się główną środowiskową przyczyną umieralności na świecie”. Jednym z najistotniejszych sposobów poprawy jakości powietrza jest edukowanie społeczeństwa w zakresie m. in. wymiany pieców grzewczych, czy palenia w nich węglem dobrej jakości. Wymieniono również: wzrost innowacyjności, promocję transportu szynowego i wodnego, rozbudowę sieci ciepłowniczych, zwiększenie efektywności energetycznej budynków, rozwój źródeł odnawialnych.

Wśród celów PEP wymieniono: rozwój potencjału środowiska na rzecz obywateli i przedsiębiorców (ISOR), poprawę jakości środowiska i bezpieczeństwa ekologicznego, zrównoważone gospodarowanie zasobami środowiska, łagodzenie zmian klimatu i adaptację do nich, zapobieganie ryzyku klęsk żywiołowych, rozwijanie kompetencji ekologicznych społeczeństwa, poprawę efektywności funkcjonowania instrumentów ochrony środowiska.

 

„Nie można chować głowy w piasek”

– Świat się gotuje, a wywołany przez człowieka kryzys klimatyczny dotyka nas również w Polsce – podkreśla Marek Józefiak, koordynator kampanii Greenpeace ds. klimatu i energii. – Liderzy państw i biznesu nie mogą dłużej chować głowy w piasek. Dla polskiego rządu raport (Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu – red.) to ostatni dzwonek do zmiany obecnej polityki energetycznej, która zahamowała rozwój odnawialnych źródeł energii i promuje węgiel – stwierdził.

Józefiak jako przykład podał plan budowy elektrowni węglowej w Ostrołęce. – Takie działanie to jawne pchanie nas ku katastrofie. A przecież już w grudniu w Katowicach odbędzie się Szczyt Klimatyczny ONZ. Jako gospodarze konferencji musimy pokazać światu, że nie tylko mówimy o ochronie klimatu, ale również robimy w tej sprawie wystarczająco wiele. Dzięki inwestycjom w odnawialne źródła energii zyskamy między innymi zdrowe powietrze i tysiące przyszłościowych miejsc pracy w całej Polsce – podsumował Józefiak.

 

„Czystsza Europa jest możliwa”

Po opublikowaniu raportu IPCC, wielu naukowców i ekologów wzywa do przyspieszenia transformacji w kierunku 100-procentowej energetyki odnawialnej i całkowitego wyeliminowania paliw kopalnych. – Wszystkie oczy są teraz zwrócone na ministrów środowiska państw Unii Europejskiej, którzy powinni podjąć działania w wyniku ostrzeżeń z raportu IPCC i zobowiązać się do zwiększenia unijnego celu (redukcji CO2 – red.) sporo poza 45 procent – podkreślił Wendel Trio, szef Climate Action Network, która skupia 150 organizacji zajmujących się zmianami klimatycznymi.

Wypracowany z trudem w 2014 roku unijny cel dotyczący ograniczenia emisji gazów cieplarnianych na 2030 rok przewiduje redukcje o co najmniej 40 proc. w porównaniu z poziomami z 1990 roku. Zdaniem działających na rzecz ochrony klimatu to jednak za mało.

– Nowy raport IPCC jasno pokazuje, że jeśli mamy pozostać poniżej 1,5 stopnia Celsjusza (globalnego wzrostu temperatury – red.), potrzebujemy bezprecedensowego przyspieszenia w kierunku niskowęglowej gospodarki – oświadczyła Sandrine Dixson-Decleve ze zrzeszającego naukowców, polityków i biznesmenów Klubu Rzymskiego.

Dyrektor organizacji Friends of the Earth Europe Jagoda Munić podkreśliła, że raport IPCC pokazuje, iż uzależnienie państw europejskich od paliw kopalnych musi się skończyć. – Bezpieczniejsza, sprawiedliwsza i czystsza Europa bez paliw kopalnych jest możliwa – oświadczyła.

 

 

 

 

Źródło: tvnmeteo, PAP