Uwaga pszczelarze! Jeśli wasz miód jest skażony żywnością modyfikowaną genetycznie musicie mieć specjalne pozwolenie na jego sprzedaż. Precedensowy wyrok w tej sprawie wydał Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

Historia zaczęła się od sporu z landem Bawarii, który jako właściciel gruntów, w celach badawczych uprawiał kukurydzę modyfikowaną genetycznie. W pobliżu tych pól była pasieka niemieckiego pszczelarza.

Sześć lat temu w sprzedawanych przez niego produktach wykryto GMO (żywność modyfikowaną genetycznie). Mężczyzna najpierw dochodził swoich praw przed niemieckimi sądami, ale w końcu poszedł do ETS. Sąd stwierdził, że miód, w którym jest pyłek pochodzący z GMO nie może być sprzedawany bez wcześniejszego zezwolenia.

Według ekologów wyrok wskazuje na absolutnie skandaliczny brak ochrony przed zanieczyszczeniami GMO w całej Unii Europejskiej.

Zieloni podkreślają, że orzeczenie Trybunału UE pokazuje, że uprawy tradycyjne i genetycznie modyfikowane nie mogą współistnieć. Gdy GMO jest uprawiane na otwartych polach, nie można zapobiec zanieczyszczeniom.

 

Źródło: zetnews.pl

Polecane: