Rosyjski koncern zbrojeniowy buduje załogowe drony. Zaprezentowany właśnie poduszkowiec unosi się kilka metrów nad ziemią i, jak wynika z nagrania, jest bardzo zwrotny. Przewozić ludzi w powietrzu chce też powiązany z Google startup Kitty Hawk. Natomiast Chińczycy testują latające autonomiczne taksówki EHang 184.

Kałasznikow, lepiej znany z produkcji karabinów maszynowych, wyprodukował załogowy poduszkowiec. Firma nazywa go „latającym motocyklem”. Osiem silników zasilających maszynę jest w stanie unieść człowieka. „Motocykl” ma wirniki pionowego startu, joystick i metalową ramę, na której zamontowane są baterie. Dron ma być przeznaczony dla wojska, choć niewykluczone, że pojawią się również wersje komercyjne. Serwis PopularMechanics spekuluje, że konstrukcja potrafi poruszać się bez ładowania przez pół godziny.

Natomiast finansowany przez Alphabet, startup Kitty Hawk jeszcze w tym roku zamierza uruchomić produkcję prywatnych poduszkowców, którymi można poruszać się nad wodą. Firma zapewnia, że klienci ze Stanów Zjednoczonych nie będą potrzebowali licencji pilota. Ponadto dron jest na tyle prosty w obsłudze, że da się nauczyć latać nim w kilka minut.

Cena poduszkowca Kitty Hawk nie jest jeszcze znana, ale możemy spodziewać się, że nie będzie to tania zabawka. Firma już dziś sprzedaje trzyletnie pakiety członkowskie z prawem pierwokupu pierwszych urządzeń. Kosztują 100 dolarów, w cenie jest korzystanie z symulatora lotów, a także wstęp na konferencje przedsiębiorstwa. No i najważniejsze – na klientów, którzy wykupią przedpremierowe pakiety, czeka rabat w wysokości 2 tysięcy dolarów przy odbiorze urządzenia.

O komercyjną dominację w przestworzach walczą również Chińczycy, którzy stworzyli autonomiczny dron EHang 184. Powietrzna taksówka podobnie jak poduszkowiec Kitty Hawk jest zasilana energią elektryczną. Chińczycy zbudują centra kontroli lotów, w razie gdyby zaistniała potrzeba uziemienia samolotów z powodu na przykład złej pogody. Dron porusza się ze średnia prędkością 60 km/h i może przewieźć pojedynczą osobę. Lot trwa maksymalnie 25 minut, ale to i tak wystarcza, żeby szybko dotrzeć do celu w promieniu 50 kilometrów. Pierwszym miastem, które zainwestowało w latające taksówki z Chin jest Dubaj, ale autonomiczne samoloty testowane są również w amerykańskim stanie Nevada.

Źródło: chip

Polecane: