Łazik Curiosity w lutym na Marsie uwiecznił kilka wirów pyłowych inaczej nazywanych diabełkami pyłowymi. Przypominają tornado, ale mają inną genezę.

Wirujące kolumny pojawiły się w pierwszej połowie lutego. W tym czasie marsjański łazik Curiosity uwiecznił je w rejonie krateru Gale, który powstał po uderzeniu asteroidy w Marsa ponad 3,6 miliarda lat temu. Szerokość krateru wynosi 160 kilometrów. Na jego dnie ciągle magazynuje się piasek, pył oraz skały. Ponadto obecnie w rejonie krateru jest lato. Temperatury są najwyższe w skali roku. O tej porze również wiatr jest najsilniejszy.

Istotna rola wiatru

Wiatr od miliardów lat odgrywa ewidentną rolę w procesie kształtowania krajobrazu tej planety. Dzięki ciepłu pochodzącemu od promieniowania słonecznego drobinki pyłu na powierzchni Marsa się nagrzewają. Ponadto pojawia się wiatr, który je unosi i transportuje wiele kilometrów.

To, że na Marsie występują diabełki pyłowe, odkryto w latach 70. dzięki sondom Viking. Wiry pyłowe nie są trąbami powietrznymi. Te powstają z chmury burzowej, a wiry podczas bezchmurnej pogody.

 

Źródło: NASA, tvnmeteo

Polecane: